Szukaj

codziennik

notatki. fotografie. myśli

Tag

OSiR

Można? Można!

Lubię takie mecze – a zwłaszcza z Żyrardowem! To wprawdzie jeszcze nie ligowe granie, ale kadetki w tym spotkaniu dostarczyły kibicom niesamowitych emocji: po beznadziejnym początku zdołały się pozbierać jeszcze przed drugą połową i wyszarpując rywalkom punkt po punkcie wygrały ośmioma. Po raz kolejny okazało się, że mecze wygrywa się głową! Continue reading „Można? Można!”

Powrót

Wielka niespodzianka i radość: seniorki w tym sezonie poprowadzi Edyta Majewska (Kisiel) – wołominianka, koszykarka z imponującym dorobkiem i nauczycielka. Jesteśmy już po pierwszych treningach i chociaż jest… inaczej, to jest dobrze! Continue reading „Powrót”

Na szaro

Pakujemy walizy!

Po dłuższej przerwie

To koniec…

Widok dawno nie widzianych na parkiecie połamańców powracających po kontuzjach w towarzystwie „wypożyczanek” zwabionych przez tęsknotę do macierzystego klubu, więcej śmiechu niż nerwów podczas grania no i przede wszystkim tajna zagrywka moherów, czyli „rondo” – to wszystko wskazuje na to, że sezon nieodwołalnie się skończył. Szkoda… Continue reading „To koniec…”

Kameralnie

Igrzyska na piątkę

Sparing z La Basketem

Lubię takie spotkania – bez napinki i podziału na roczniki, na luzie, ale i na punkty. Poszło nam świetnie mimo braku kilku fajnych, ale kontuzjowanych dziewczyn i z przyjemnością obserwowałem „parkietowe cuda”, jak choćby fajną współpracę naszych doświadczonych „moherów” z totalną „surówą” (Magda, jeszcze raz gratuluję debiutu) czy śmiałą grę pod koszem Gandzi, która dotąd często zatrzymywała się w połowie obrotu i mamrotała tylko pod nosem jakieś „no bo… no ale…”. Podobało mi się i domagam się więcej! Kogo wyzywamy na pojedynek w przyszłym tygodniu? Continue reading „Sparing z La Basketem”

Były emocje!

Pierwszy dzień świetnej pogody w tym roku, kilka dawno nie widzianych na parkiecie dziewcząt i szczypta sportowych emocji w sparingowej rywalizacji entuzjazmu i doświadczenia – czego mógłbym chcieć więcej w sobotnie popołudnie? Continue reading „Były emocje!”

Nie do poznania

W sobotę miałem ciekawe spotkanie z dwoma gośćmi w wieku… hmmmm… nieco bardziej średnim, niż mój – wbili na halę OSiR i rozglądali się nieco zdziwieni. Okazało się, że to Radzyminiacy, którzy jakieś trzydzieści lat temu ostatni raz byli na tej hali jako zawodnicy i przy jakiejś okazji wpadli powspominać. Nie bardzo poznawali obiekt, co mnie nieco zdziwiło, ale…  Continue reading „Nie do poznania”

Szerokie spojrzenie na OSiR

Blog na WordPress.com.

Up ↑