Szukaj

codziennik

notatki. fotografie. myśli

Tag

OSiR

Po drodze

Do fabryki, jak wiadomo, nie należy się spóźniać, ale jakoś tal mam, że czasem gdzieś przystanę i zagapię się z rozdziawioną gębą. Nie w jakimś wyjątkowym miejscu – najczęściej w dobrze znanej okolicy, w której absolutnie nic nie powinno mnie zaskoczyć. I nie zaskakuje. Po prostu czasami zdarza mi się spojrzeć na dobrze znane miejsca, przedmioty i twarze jakby po raz pierwszy… Continue reading „Po drodze”

Mazowiecki Skansen Sportowy

Wczorajszy smutny spacerek po terenie starego basenu uświadomił mi, że to w sumie tylko ciemna strona medalu, że przecież jest nowy obiekt, że w ogólnym rozrachunku to jesteśmy jednak na plus. I że chętnie bym wykonał taką sesyjkę w klimatach postapo w budynku Ośrodka Sportu i Rekreacji, że bym się cieszył, gdyby popadł w ruinę – jeśli obok stanąłby nowoczesny obiekt.

Continue reading „Mazowiecki Skansen Sportowy”

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie warto. Że szkoda czasu, zaangażowania, pieniędzy. Że nie ma sobie co robić nadziei, bo lepiej nie będzie. I kiedy po wietrznych, deszczowych dniach nadchodzi taki słoneczny jak dziś, to tylko łatwiej dostrzec na to dowody.  Continue reading „Perły przed wieprze (1)”

Proste?

Okaże się jutro… Na pierwszy ogień pójdą kadetki i seniorki – będzie się działo!

Zaczynajmy!

Sparing przed nami

Można? Można!

Lubię takie mecze – a zwłaszcza z Żyrardowem! To wprawdzie jeszcze nie ligowe granie, ale kadetki w tym spotkaniu dostarczyły kibicom niesamowitych emocji: po beznadziejnym początku zdołały się pozbierać jeszcze przed drugą połową i wyszarpując rywalkom punkt po punkcie wygrały ośmioma. Po raz kolejny okazało się, że mecze wygrywa się głową! Continue reading „Można? Można!”

Powrót

Wielka niespodzianka i radość: seniorki w tym sezonie poprowadzi Edyta Majewska (Kisiel) – wołominianka, koszykarka z imponującym dorobkiem i nauczycielka. Jesteśmy już po pierwszych treningach i chociaż jest… inaczej, to jest dobrze! Continue reading „Powrót”

Na szaro

Pakujemy walizy!

Po dłuższej przerwie

To koniec…

Widok dawno nie widzianych na parkiecie połamańców powracających po kontuzjach w towarzystwie „wypożyczanek” zwabionych przez tęsknotę do macierzystego klubu, więcej śmiechu niż nerwów podczas grania no i przede wszystkim tajna zagrywka moherów, czyli „rondo” – to wszystko wskazuje na to, że sezon nieodwołalnie się skończył. Szkoda… Continue reading „To koniec…”

Blog na WordPress.com.

Up ↑