Pracująca sobota :)

Uwielbiam takie dni… Wystartowałem o 9.30, „w baku” kawa i dwie kanapki. Plan – plenerowe zajęcia fotograficzne z dzieciakami z szansy. Program minimum – jeden film poklatkowy o tematyce „śmieciowej”. Zrealizowany – dzieciaków była zaledwie czwórka, wolontariuszek z szansy – dwie, plus Monika i ja. Jedna grupa strzelała ze statywu fotki do filmu, druga – patrolowała miasto. Po dwóch godzinach – zmiana. Czytaj dalej „Pracująca sobota :)”

Za tydzień przegląd…

Nie wyszło tak źle – zgłosiło się siedem czy osiem kapel, sześć z nich chce zagrać ok. godziny materiału. Na wszystkich działa fakt, że ich występ będzie w miarę profesjonalnie zarejestrowany, więc zyskają materiał live do promocji. Martwi mnie tylko, że sala widowiskowa wciąż jest „w proszku” – sceny nie ma, kraty jeszcze nie rozebrane, kotary nie zawieszone… Zdążymy? Czytaj dalej „Za tydzień przegląd…”

„Złotka” na sesji

Starosta zaprosił naszych medalistów z Florydy na sesję rady powiatu. Ewenement. Podobno Rada rozważa wprowadzenie stypendiów sportowych. Byłoby miło… Dostali po albumie i „uścisku ręki prezesa”, pogadaliśmy, było miło.

Jutro znowu trening, a ja mam „syndrom BMW”, czyli „Boli Mnie Wszystko”. Jednak rzucanie Teresą to nie jest łatwa sprawa…

Rzuciłem. Zostałem rzucony…

Dzień był jakiś krótki… Szybka aktualizacja strony Ośrodka, kilka telefonów w sprawie grudniowego przeglądu (będzie reklamka w RDC, może pomoże), od 15.00 – klub gier do 18.00, pół godziny potem trening.Wróciłem po blisko pół roku przerwy. Głupie ścięgno jeszcze głupszego palca lewej ręki… Całe wakacje bez siatkówki, teraz dopiero, od jakiegoś tygodnia, delikatnie się rozciągam podczas treningów. A dziś, w ramach szybkiej powtórki przed grudniowymi egzaminami dla początkujących oraz turniejami (w Bytomiu i Chrzanowie) dla nieco bardziej zaawansowanych męczyliśmy rzuty. Latałem! Teresa daje radę, ale i ja parę razy ciepnąlem nią zdrowo o matę. Smutne jest to, że pamiętam jak się rzuca, ale nie pamiętam jak upada :( Wciąż boję się porządnie złapać za kimono, nie mogę dobrze zacisnąć pięści. Ech…

Scena do przeglądu powstaje w bólach. Dziś miały się na sali pojawić nogi do podestów, ale nie widziałem ani jednej.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑