Zemsta kobiety

Express Ilustrowany
29 lipca 1933, R. 11 nr 208

Mam nadzieję, że to tylko pośpiech i nieuwaga, a nie świadoma decyzja redaktorów…

Litwin, krawiec i cyklista

Chyba mam czego szukać! Dość obszerna recenzja z Przeglądu Wileńskiego podrzuciła mi obiecujący trop w poszukiwaniach ciekawych postaci związanych z Wołominem. Po wstępnym szperaniu w sieci wydaje się, że Vogonis był nie tylko wziętym i przedsiębiorczym krawcem, ale też litewskim aktywistą i postacią kontrowersyjną oraz… sportowcem. Znalazłem notkę o zajęciu przez niego drugiego miejsca w wyścigu cyklistów na Dynasach w Słowie z czerwca 1894 roku.

Vogonis Maciej. Wspomnienia i refleksje Litwina. Warszawa 1929.
Autor tych wspomnień jest rodowitym Litwinem, krawcem z zawodu, który w r. 1887 zawędrował do Warszawy. Tam założył swój warsztat i prowadził go z powodzeniem do r. 1907, kiedy się przeniósł do Wilna, następnie w czasie wojny osiadł w swoim folwarczku w Suwalszczyżnie, by znów powrócić nad Wisłę i zamieszkać na stałe już w Wołominie pod Warszawą.

Czytaj dalej „Litwin, krawiec i cyklista”

Na przepustce?

Kolejna zagadka z cyklu Archiwum W – Wołomin, rok 1934. Na rozpoznanie postaci ze zdjęcia nawet nie liczę, ale fragment kamienicy widoczny w prawym, górnym rogu zdjęcia wydaje mi się znajomy… Może uda się zlokalizować to miejsce?

Zagłada grozi kąpielom

Głos Wołomina i Powiatu Radzymińskiego
R. 1, nr 1 (czerw. 1930)

We wspomnieniach starszych wołominiaków czesto przewijała się łaźnia miejska… Miałęm wrażenie, że chodziło raczej o czasy powojenne, a tu niespodzianka: w 1930 roku miejscowa prasa wspomina, że „kąpiele” działają od ćwierćwiecza, a więc od 1905 roku! Nadal nie wiem, gdzie mieścił się ten przybytek, ale sprawa stała się mocno intrygująca.

Z innej perspektywy

Drzewa jeszcze niewielkie, za to tłumek spory, a więc wydarzenie nie byle jakie… Zakładam, że to odsłonięcie pomnika „obrońcom Ojczyzny”, a wiec rok 1930. Na dużym powiększeniu widać rząd strażackich hełmów, dzieciaki na kolejowym parkanie jak kury na grzędzie i solidny płot po lewej stronie – zapewne ten z przedwczorajszego wycinka prasowego… A może to inna uroczystość i inna data? Negatyw, o ile pamętam, był szklany – kto i gdzie wdrapał się ze skrzynkowym aparatem fotograficznym? Tego już zapewnie się nie dowiem…

Miasto-ogród i miasto-las

Głos Wołomina, Radzymina, Mińska Mazow.
R. 1, nr 2 (czerwiec 1930)

W latach trzydziestych Helenówka i Stefanówka nie były jeszcze cześcią Wołomina i Kobyłki i zapewne nikt wówczas nie podejrzewał, że do tego kiedyś dojdzie. Mocno zaintrygował mnie fragment o zakupie szyn tramwajowych przez Nasfetera – słyszałem już gdzieś o tym, że linia tramwajowa do Zenonowa nie była jedyną, ale na planie miasta z 1933 roku jest tylko ona…

Na niehumor

Głos Wołomina, Radzymina, Mińska Mazowieckiego
nr 5, rok 1930

Cukiernik Bronisław Lipski był w tym czasie prezesem Zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Wołominie, cztery lata później – radnym w czwartej kadencji Rady Miejskiej. Najwyraźniej marketing polityczny miał opanowany równie dobrze, jak handlowy… Czytaj dalej „Na niehumor”

Harcerski Huragan

Głos Wołomina, Radzymina, Mińska Mazow. R. 1, nr 4 (lipiec 1930)

Czy ja dotąd nie zarejestrowałem jakoś przez nieuwagę harcerskich korzeni „Huraganu”? A może to wtedy, w 1930 roku ktoś naciągał fakty?

W roku 1923, miejscowa młodzież harcerska dała inicjatywę założenia na terenie m. Wołomina organizacji sportowej; powstał więc staraniem starszych harcerzy pierwszy klub sportowy pod nazwą „Huragan”. Założycielami formalnemi klubu są: b. burmistrz Czajkowski Mieczysław, adwokat Kempiński Antoni, dr. Czaplicki Stanisław i p. Rydecki Stanisław.

Czytaj dalej „Harcerski Huragan”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑