W ciasnej emdekowej kawiarence można zmieścić spektakl teatralny, ale tylko pod jednym warunkiem – trzeba zrezygnować z podziału na scenę i widownię. Historia wypełniona po brzegi miłością i muzyką na żywo dzięki wyjątkowemu akompaniatorowi, jakim jest Mateusz Wojakowski, dzieje się oczywiście w kawiarni, aktorzy teatru Wprost wmieszani w publiczność grają jej obsługę i gości. Czytaj dalej „Walentynkowa próba”
Oni nie grają…
Spektakl „Na imię mi Oskar” wołomińska publiczność mogła oglądać kilka razy. Niektórzy korzystali z każdej okazji – zwłaszcza ci, którzy nie wstydzą się łez… Dla jasności – mówimy tu również o Mężczyznach, takich przez duże „M”. Niespełna godzina spektaklu, kilkoro młodych aktorów, ograniczona do minimum scenografia i środki techniczne – niby nic wielkiego, ale to jednak nadzwyczajne wydarzenie i warto poświęcić mu nieco czasu. O początkach pracy z młodymi aktorami opowiedziała mi Monika Kisła – osoba, która wspomnianego czasu zainwestowała w ten spektakl najwięcej. Czytaj dalej „Oni nie grają…”

Najnowsze komentarze