Już dawno nie byłem na ich koncercie – tym razem był pod nosem, więc nie wypadało nie być. Jako pierwsi zagrali Killing Silence – nowa formacja powstała z muzyków Mantry i Suspense, z nowym, nieużywanym :) wokalistą. Było bardzo dobrze. A potem „czopki”… Było wyśmienicie!
Asspirine w Taakiej Rybie
Blues na bogato
Eksperymentalne bluesowe jam session w kobyłkowskim MOK-u. Na gęsto, z przepychem… Czytaj dalej „Blues na bogato”
Walentynkowa próba
W ciasnej emdekowej kawiarence można zmieścić spektakl teatralny, ale tylko pod jednym warunkiem – trzeba zrezygnować z podziału na scenę i widownię. Historia wypełniona po brzegi miłością i muzyką na żywo dzięki wyjątkowemu akompaniatorowi, jakim jest Mateusz Wojakowski, dzieje się oczywiście w kawiarni, aktorzy teatru Wprost wmieszani w publiczność grają jej obsługę i gości. Czytaj dalej „Walentynkowa próba”
Szampańsko
Wczoraj od rana krzątanina przy wystawie ojca – rozstawianie kubików, montowanie zdjęć, rozkładanie towaru w gablotach. Dziś o 18 wernisaż, więc czasu już niewiele… Muzykanci mi pouciekali, więc ostatecznie na imprezie będzie przygrywał Marcin. Wprawdzie wczoraj wieczorem coś marudził, że sam tego nie ogarnie, ale wierzę w niego :) Czytaj dalej „Szampańsko”
To był dobry dzień…
Od rana akcja: przyjechał Kafar z dwoma sprytnymi, wycięli kraty dzielące salę widowiskową na piętrze. Uwinęli się sprawnie, nie narobili szkód – bajka. Godzinkę później dotarła dostawa tekturowych rurek z przędzalni – mam już z czego zrobić panele, które choć troszkę poprawią akustykę sali. Na przegląd zapewne się nie wyrobię, ale trzeba próbować. Technika opracowana, potrzebuję tylko kilku ram, żeby mi się te chałupnicze „ustroje akustyczne” nie rozsypały. Po południu dotarł Artur z nagłośnieniem. Jest tego trochę… Mam nadzieję, że się nam buda nie rozsypie :) Muszę jeszcze jutro zmontować jakiś plakacik i rozesłać po kapelach, i dać newsy na lokalne strony. Czytaj dalej „To był dobry dzień…”
Za tydzień przegląd…
Nie wyszło tak źle – zgłosiło się siedem czy osiem kapel, sześć z nich chce zagrać ok. godziny materiału. Na wszystkich działa fakt, że ich występ będzie w miarę profesjonalnie zarejestrowany, więc zyskają materiał live do promocji. Martwi mnie tylko, że sala widowiskowa wciąż jest „w proszku” – sceny nie ma, kraty jeszcze nie rozebrane, kotary nie zawieszone… Zdążymy? Czytaj dalej „Za tydzień przegląd…”


Najnowsze komentarze