Trochę ściema – zdjęcia są z wczoraj, czego nie da się ukryć, ale dopiero dziś mogę docenić urodę wczorajszego dnia. Niby słabo: drzewa niezbyt malownicze, wrzosy blade a niebo bez wyrazu, ale… dopiero dzisiaj jest tragicznie. Czytaj dalej „To wciąż nie to…”
Falstart
Wystarczyły mi dwa malowniczo pożółkłe drzewa na Huraganie żeby uznać, że to już ta słynna Złota Polska Jesień, że w Grabiczu z pewnością jest malowniczo, że trzeba już, natychmiast, póki pogoda i słońce – jechać i fotografować. W nocy z pewnością będzie przymrozek, wszystkie liście spadną i najdalej pojutrze będzie zima. Prosto po pracy śmignąłem ulubionymi ścieżkami wokół rezerwatu i… nic. Czytaj dalej „Falstart”
Gdzie śniadanko?
Odebrałem rower z serwisu… Musiałem jakoś odreagować ten stres, a przy okazji przetestować kozicę – wybrałem się do Zagościńca, bo na ostatnim Śniadaniu Mistrzów zastanawialiśmy się nad miejscem kolejnego spotkania. Niestety – nad rzeczką nie ma już prowizorycznego mostka, więc przedostanie się na drugą stronę Czarnej może być problemem… Czytaj dalej „Gdzie śniadanko?”

Najnowsze komentarze