Co jakiś czas w gronie zawodniczek i trenerów koszykówki marudzę, że dziewczyny nie mają koszulek z nazwiskami. Mógłbym wtedy czasem zaspokoić swoją kolekcjonersko-wołomińską pasję i wzbogacić zbiory o taki gadżecik z autografem jakiejś gwiazdy, a tak… Stroje meczowe przechodzą z rocznika na rocznik, aż stają się całkiem demodé. Kaytek chyba wreszcie usłyszał te moje jęki i dostałem prezent, o którym nie śmiałem nawet pomarzyć. Czytaj dalej „Muszę kupić złote ramy!”
Wszystkich was poturbuję!
Nie grywam zbyt wiele – zawsze wmawiałem sobie, że nigdy nie miałem wystarczająco wypasionego sprzętu, czasu, pieniędzy na gry. A najprawdziwsza prawda jest taka, że od dobrej gry ciężko mnie oderwać, więc unikam okazji do wpadania w cyfrowe „cugi”. Tym razem się nie udało… Czytaj dalej „Wszystkich was poturbuję!”
Detaliczny Wołomin (46)
Rozumiem, że zabawa już się nieco przejadła – dwie zagadki (43 i 45) nie doczekały się rozwiązania, więc najprawdopodobniej po dzisiejszej nastąpi wakacyjna przerwa. Gdyby ktoś jednak miał ochotę pobiegać po mieście to przypominam, że wspomniane zdjęcia zdążyły już mocno obrosnąć w punkty – z każdym dniem bardziej warto się postarać!
Kotłownia, słucham!
Piwoszem już raczej nie zostanę, ale jeśli już mam pić piwo, to tylko lokalne. Jarek – mocno ściskam kciuki! Czytaj dalej „Kotłownia, słucham!”

Najnowsze komentarze