Dawno nie czytałem fantastyki, a chińskiej – nigdy. Tylko ciekawość skłoniła mnie do sięgnięcia po ten tytuł, bo na pewno nie zachęty ze strony gwiazd literatury: Bardzo oryginalna książka, wyjątkowe połączenie spekulacji naukowych i filozoficznych, polityki i historii, teorii spiskowych i kosmologii, w której królowie i cesarze znani z dziejów Zachodu i Chin łączą się w onirycznym świecie gry, a gliniarze i fizycy zajmują się światowymi spiskami, morderstwami i najazdem przybyszów z kosmosu w świecie rzeczywistym. George R.R. Martin próbował pomóc, ale tylko wzmógł moją czujność, bo skoro ta książka jest o wszystkim, to prawdopodobnie jest o niczym… Czytaj dalej „Problem trzech ciał”
Plan był inny…
…trasa opracowana z grubsza, bez szczegółów, ale gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania – a co dopiero mówić o trojgu! Wylądowaliśmy na piaszczystych, leśnych dróżkach gdzieś w okolicach Ręczaj Polskich i udawaliśmy, że tak miało być. Czytaj dalej „Plan był inny…”
Na galowo
Domyślam się, że to były jedne z najważniejszych decyzji w ich młodym życiu: „jakie buty?” i „co z włosami?!”, ale na pytanie „ładnie wyglądamy?” mogłem odpowiedzieć tylko zgodnie z prawdą: „najpiękniejsze jesteście uśmiechnięte, szczęśliwe, zdyszane i spocone po wygranym dwoma punktami meczu”. Czytaj dalej „Na galowo”
Baronowa jazzu
Czy imię ma rzeczywiście wpływ na nasze losy? Pannonica Rothschild pewnie by ochoczo przytaknęła, bo podobnie jak Eublemma pannonica, pewien gatunek ćmy, była stworzeniem wyjątkowym – i nocnym. Czytaj dalej „Baronowa jazzu”
To koniec…
Widok dawno nie widzianych na parkiecie połamańców powracających po kontuzjach w towarzystwie „wypożyczanek” zwabionych przez tęsknotę do macierzystego klubu, więcej śmiechu niż nerwów podczas grania no i przede wszystkim tajna zagrywka moherów, czyli „rondo” – to wszystko wskazuje na to, że sezon nieodwołalnie się skończył. Szkoda… Czytaj dalej „To koniec…”
Naiwniak
Sam nie wiem skąd wzięło się we mnie przekonanie, że realizowany w ramach Budżetu Obywatelskiego projekt Podstawówka? Koszykówka! w przyszłym roku kalendarzowym przerodzi się w sportową rywalizację wszystkich wołomińskich podstawówek opartą na reprezentacjach szkół. Pewnie wydawało mi się to logiczne… W końcu pomysł się w miarę sprawdza, dzieciaki pożytecznie spędzają czas, rozwijają się, kasa się zgadza, jest efekt. Ba! Marzyło mi się nawet, że na tym samym schemacie oprze się też szkolenie siatkarskie dla chłopców…! Czytaj dalej „Naiwniak”

Najnowsze komentarze