Zapomniani meszkańcy

O historii Wołomina mówi się coraz częściej i coraz szczegółowiej, opracowując na przykład kolejne tomy „Rocznika wołomińskiego” – są jednak tematy, które poruszane są rzadko i ciągle nikt nie kwapi się do ich zgłębiania.

Wokół tematu społeczności żydowskiej w Wołominie od dawna chodzono raczej na palcach i udawano, że tematu nie ma i nie było. Żydowski cmentarz przy Andersa nie jest nawet oznakowany, wygląda jak zwykły nieużytek. Nie ma śladu po synagodze i mykwie w centrum miasta, nie oznakowano masowego grobu pozostałego po likwidacji getta. Jedyne co mamy, to wspomnienia… Czytaj dalej „Zapomniani meszkańcy”

Walentynkowa próba

W ciasnej emdekowej kawiarence można zmieścić spektakl teatralny, ale tylko pod jednym warunkiem – trzeba zrezygnować z podziału na scenę i widownię. Historia wypełniona po brzegi miłością i muzyką na żywo dzięki wyjątkowemu akompaniatorowi, jakim jest Mateusz Wojakowski, dzieje się oczywiście w kawiarni, aktorzy teatru Wprost wmieszani w publiczność grają jej obsługę i gości.  Czytaj dalej „Walentynkowa próba”

Oni nie grają…

Spektakl „Na imię mi Oskar” wołomińska publiczność mogła oglądać kilka razy. Niektórzy korzystali z każdej okazji – zwłaszcza ci, którzy nie wstydzą się łez… Dla jasności – mówimy tu również o Mężczyznach, takich przez duże „M”. Niespełna godzina spektaklu, kilkoro młodych aktorów, ograniczona do minimum scenografia i środki techniczne – niby nic wielkiego, ale to jednak nadzwyczajne wydarzenie i warto poświęcić mu nieco czasu. O początkach pracy z młodymi aktorami opowiedziała mi Monika Kisła – osoba, która wspomnianego czasu zainwestowała w ten spektakl najwięcej. Czytaj dalej „Oni nie grają…”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑