Kopnął mnie dziś zaszczyt nieoczekiwany – poszedłem sobie na żeberka (mniam, mniam) do Retro Bistro i niespodzianie zostałem pierogowym kiperem. Wprawdzie wzruszenie odebrało mi mowę, ale dałem radę – oceny wypisywałem na blacie palcem umoczonym w pierogowym tłuszczu. Oczekujcie nowych smaków! Czytaj dalej „Ruskie – znam się na tym!”
Wzorowo!
Jestem pełen podziwu dla pomysłu i realizacji organizacji ruchu przy wołomińskim cmentarzu. Serio. W dzień było znacznie lepiej – wprawdzie turlałem się z babcią na wózku, ale dojazd był znakomity, było gdzie zaparkować, piesi nie włazili pod koła. Wieczorem już gorzej – chaos, samowolka i ludzie wyskakujący pod koła… Czytaj dalej „Wzorowo!”
Huragan w czołówce!
Przed wojną wszystko było lepsze, nawet Huragan! Wprawdzie tylko w rozgrywkach szóstek o puchar… Towarzystwa Eugenicznego, ale stanąć na pudle obok Legii i Polonii było wtedy nie lada wyróżnieniem. Zaczynam się bać dalszych poszukiwań wołomińskich wątków w przedwojennej prasie…
Dzień porażek
Na miejscu wszystko w plecy: siatkarze – juniorzy z MDK, seniorzy z Hajnówką (choć kibice twierdzą, że z „Drukarzem” Sędziszew), piłkarze z Żyrardowianką… Czytaj dalej „Dzień porażek”
Pionierski Wołomin
1 VIII 1914 r. powstał Centralny Komitet Obywatelski w Warszawie, a 10 VIII 1914 r. pierwsza tego rodzaju placówka w Królestwie Polskim — na terenie Wołomina. Była to namiastka instytucji samorządu terytorialnego. Organem porządkowym Komitetu była powołana przez niego Straż Obywatelska. Instytucja ta założyła w Wołominie herbaciarnię, prowadziła opiekę zdrowotną, otworzyła szpital i ambulatorium, przeprowadziła masowe szczepienia przeciwko ospie, kontrolowała stan sanitarny sklepów spożywczych. Komitetowi Obywatelskiemu w Wołominie przewodniczył K. H. Wojciechowski, właściciel ziemski, jego zastępcą był inżynier budowlany Mieczysław Czajkowski, sekretarzem — nauczyciel Jan Malinowski, skarbnikiem — Czesław Dąbrowski, właściciel apteki, a członkiem Komitetu — Wincenty Kowalski, mechanik.
Józef Kazimierski
Rocznik Mazowiecki 10, 1998
więcej na stronie dawny.pl
Czwórka z Wołomina
Tak, tak – z Wołomina! W końcu za własne pieniądze, na własnym gruncie wolno wyrażać swoje uznanie, czyż nie? Czytaj dalej „Czwórka z Wołomina”
Już czas?
Wiem, że to jeszcze nie żaden zabytek, raptem dziesięć lat, ale… jeszcze z dziesięć – i będzie eksponat!
Już czas na leczenie? Czytaj dalej „Już czas?”

Najnowsze komentarze