Gdy pewnego jesiennego rana przekraczałem bramę Zakładów Stolarki Budowlanej w Wołominie, wyrwało mi się z ust: jak tu ładnie.
Nie ma tu wprawdzie wspaniałych pawilonów ani rozległych widoków. Jest jednak bardzo czysto, porządnie i estetycznie. Okazuje się, że obejście fabryczne można urządzić ze smakiem. Każdy wolny skrawek ziemi obsiano trawą. Wzdłuż trawników ciągną się gazony barwnych kwiatów. W drewnianych kubłach stoją egzotyczne kaktusy. Alejki wysadzono topolami i jarzębiną, są nawet drzewka owocowe. Czytaj dalej „Łubu dubu, łubu dubu…”
Łubu dubu, łubu dubu…
Za kotarą
Taki już widać mój los – zamiast lansować się w pierwszych rzędach, wśród intelektualnych elit i kulturalnej śmietanki, znów przesiedziałem cały koncert za kotarą. Trzeba znać swoje miejsce w szeregu…
Przynajmniej nikt mi nie kasłał do ucha. Czytaj dalej „Za kotarą”
Komu pomnik?
Jest koncepcja! Ciekawy i – w moich oczach – słuszny pomysł rzuciła wczoraj Kasia Okuniewska: skoro już pomniki w mieście są w modzie, to postawmy je ludziom dla miasta zasłużonym! Pierwszy wśród równych: Henryk Konstanty Woyciechowski herbu Jelita (1851 – 1934). Nie znacie? To poczytajcie… Czytaj dalej „Komu pomnik?”
Dziwny budynek na pętli
Chyba w zeszłym roku w asfalcie na pętli autobusowej zrobiła się dziura – nie jest to sprawa na miarę Archiwum X, a zwłaszcza w Wołominie, ale ta dziura byłą wyjątkowo dziwna… Wydawało się, że pod nią jest spora, wolna przestrzeń. Zastanawiam się, czy to przypadkiem nie piwnice budynku, który stał w miejscu pętli w 1947 roku? Czytaj dalej „Dziwny budynek na pętli”
Hu-ra-gan Wo-ło-min!
Jestem pod takim wrażeniem dzisiejszego meczu seniorów że aż się obawiam, że mi się w nocy przyśnią…! ;) Czytaj dalej „Hu-ra-gan Wo-ło-min!”
Pryszcze na obliczu miasta
Nie brakuje w mieście miejsc, które tylko omiatamy wzrokiem. Przez całe lata oswajaliśmy się z ich brzydotą, z zaniedbaniem, postępującym zniszczeniem – teraz ich nie widzimy, stały się elementem krajobrazu. Szkoda… Czytaj dalej „Pryszcze na obliczu miasta”
Nocna zmiana
Właściwie to jestem na urlopie – nie wiem, czemu wychodzę o tej porze z roboty… Czytaj dalej „Nocna zmiana”

Najnowsze komentarze