Przyznaję: Jeszcze jedno życie Alicji Dorabialskiej przekartkowałem jedynie w poszukiwaniu wołomińskich akcentów, bo jej kariera naukowa jakoś mnie szczególnie nie zainteresowała, choć wiedziałem o paryskich studiach pod kierunkiem Marii Skłodowskiej-Curie i o tym, że była pierwszą kobietą-profesorem Politechniki Lwowskiej. Nie wiedziałem tylko, że w latach 30. był to temat prasowych wzmianek. Czytaj dalej „Chemiczny celebrytyzm z lat 30.”
Gazeta Kaliska
pismo codzienne, polityczne, społeczne i ekonomiczne
R.33, nr 269 (19 listopada 1925)
Czy to ten sam Zarębski, który w 1933 miał grubsze nieprzyjemności w związku z bankowymi przekrętami?
Dom starców i sierot
Kurjer Warszawski
R.79, nr 121 (3 maja 1899)
Starcy i sieroty to ciekawe połączenie, a dodatkowe obwarowanie w postaci wyznania jest być może powodem, dla którego pomysł Gustawa Granzowa nie wypalił… Może próbował zainteresować działkami z parcelacji warszawską społeczność ewangelików? A może na miejscu było ich w XIX wieku wystarczająco wielu, by jeszcze w 1933 planować utworzenie cmentarza dla tego wyznania? Czytaj dalej „Dom starców i sierot”
Porowiec w Zenonowie
Gazeta Polska (dawniej Codzienna)
R.74, nr 189, 24 lipca 1905
W 1905 „porowiec” nie był może jakąś nowinką, bo już kilka lat wcześniej w prasie można było znaleźć o nim wzmianki, ale najwyraźniej właśnie w Zenonowie odbyła się jakaś znacząca prezentacja, o której wspomniało kilka gazet.
Tuszy iednakowoż dobrey
Czyli jednak to nie jest „dieta cud” – kradzione też tuczy! No i ta urocza polszczyzna sprzed 180 lat… Czytaj dalej „Tuszy iednakowoż dobrey”
Wybory w 1929
Niby minęło blisko 90 lat, a niektóre problemy wciąż nierozwiązane…
Szczur kolejowy z Wołomina
Dziennik Bydgoski, 1939, R.33, nr 78
„Niepoprawny przestępca”? Wtedy najwyraźniej też unikano „mowy nienawiści”… A może naprawdę istnieli jacyś „poprawni przestępcy”, jak Robin Hood?
Orędownik – ilustrowane pismo narodowe i katolickie, wydanie łódzkie.
14 sierpnia 1935, R. 65, nr 185
Zaczęło się od zaprzęgów…
Dziennik Urzędowy Gubernii Mazowieckiey
nr 11, 18 marca 1843
Wprawdzie hasło „przyjedź do Wołomina – twój samochód już tu jest” straciło sens już dawno temu, ale najwyraźniej wołominiacy lubili fajne fury już ponad 150 lat temu. Tylko koni żal…
Taniość i dobroć konsumcji
Kto chce się przekonać ze smakoszów o prawdziwości to niech każdy przyjdzie…
Literówki zdarzają się do dziś, ale udziwniona i „elegancka” składnia treści reklam i ogłoszeń z lat 30. już nie wróci. Na szczęście.
Wytruć okolicznych chamów
Robotnik – organ Polskiej Partyi Socyalistycznej
R.39, nr 90 (10 marca 1933)
Jak widać mieszkańcy Lipin z problemem… hmmmm… zapachowym mierzą się od lat 30., a zarząd komisaryczny go nie rozwiązał, za to stworzył kilka nowych.

Najnowsze komentarze