Drzewa jeszcze niewielkie, za to tłumek spory, a więc wydarzenie nie byle jakie… Zakładam, że to odsłonięcie pomnika „obrońcom Ojczyzny”, a wiec rok 1930. Na dużym powiększeniu widać rząd strażackich hełmów, dzieciaki na kolejowym parkanie jak kury na grzędzie i solidny płot po lewej stronie – zapewne ten z przedwczorajszego wycinka prasowego… A może to inna uroczystość i inna data? Negatyw, o ile pamętam, był szklany – kto i gdzie wdrapał się ze skrzynkowym aparatem fotograficznym? Tego już zapewnie się nie dowiem…
Damskie tajemnice garderoby
Najpierw zaintrygował mnie adres: Wołomin, Hotel „Polonia”. A potem tekst… Czytaj dalej „Damskie tajemnice garderoby”
Park z szuflady
Intensywne prace ziemne przy Muzeum Nałkowskich nie dają mi spokoju… Wertuję dokumentację parku, który planowano na tym terenie chyba w latach siedemdziesiątych i żałuję, że nic z tego wtedy nie wyszło. Wprawdzie w planach wyraźnie widać estetykę tamtych lat, ale dziś, po czterech dekadach milibyśmy naprawdę klimatyczne miejsce w mieście. Czytaj dalej „Park z szuflady”
Dożynki ’85
Wiadomo kiedy – rok 1985, pewnie wrzesień. Nie bardzo wiadomo gdzie, ale… obstawiam Zagościniec. Po minach oficjeli wnoszę, że nie były to dla nich dobre czasy i że „sojusz robotniczo-chłopski” był w kiepskiej kondycji, a oni z wysokości sceny z niepokojem patrzą w przyszłość. Uczestnicy też lekko zagubieni, a może po prostu plony były liche i powodów do radości nie ma zbyt wiele? Czytaj dalej „Dożynki ’85”
Wołomińskie innowacje
Kurjer Codzienny
R.32, nr 264 (23 września 1896)
Nawet nie wiedziałem, że to wołominiacy wynaleźli tę prostą, ale nader skuteczną i do dziś stosowaną metodę naciągania naiwniaków!
Miasto-ogród i miasto-las
Głos Wołomina, Radzymina, Mińska Mazow.
R. 1, nr 2 (czerwiec 1930)
W latach trzydziestych Helenówka i Stefanówka nie były jeszcze cześcią Wołomina i Kobyłki i zapewne nikt wówczas nie podejrzewał, że do tego kiedyś dojdzie. Mocno zaintrygował mnie fragment o zakupie szyn tramwajowych przez Nasfetera – słyszałem już gdzieś o tym, że linia tramwajowa do Zenonowa nie była jedyną, ale na planie miasta z 1933 roku jest tylko ona…
Paplińskiego 59
Kolejny wpis z cyklu Z archiwum W – dom, ulica i… „grzybek”, którego już nie ma. Ten ostatni kojarzył mi się zawsze raczej z gigantycznym gwoździem wbitym w miasto i chyba tylko dzięki temu, ze jest na jednym ze zdjęć skojarzyłem posesję, na której stał ten drewniaczek. Wydaje mi się, ze jeszcze kilka lat temu miał się całkiem nieźle? Dziś w tym miejscu jest już ogród… Czytaj dalej „Paplińskiego 59”
Najprawdopodobniej końcówka lat 70. – wtedy dobudowano werandę, która służyła jako sala do ćwiczeń. Dziś ciężko sobie wyobrazić, żeby w takich warunkach funkcjonowała placówka szkolna…
Wojewódzki Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku
fot. I Skarżyńska
Dopadłem w końcu te pocztówkę na jakiejś aukcji! Wnioskując po nazwie instytucji w 1974 roku magistrat chyba niewiele miał do powiedzenia w spawie tego obiektu i jego działalności… Hala jeszcze bez trybun, ba! – nawet bez słynnych luxferów, które zapewne wstawiono ze względu na koszty szklarza. A może straty ciepła zimą były zbyt wielkie? Czytaj dalej „Wojewódzki Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku”
Kaplica przy Tramwajowej
Mam w archiwach nieco zdjęć, które raczej nie trafią na Dawny Wołomin: nie wiem, z jakiego pochodzą okresu, kto je zrobił, często nie jestem nawet pewien, co przedstawiają. Czasem ktoś pomoże mi przynajmniej częściowo rozszyfrować te zagadki, ale… nadal nie ma historii, którą mógłbym do nich przykleić. Czytaj dalej „Kaplica przy Tramwajowej”
Wołomiński handel żywym towarem
Kurjer Poranny R.34
nr 228 (18 sierpnia 1910)
Szokujące wycinki… Prasa przez kilka dni miała o czym pisać, a Wołomin znów miał kiepską markę. Czytaj dalej „Wołomiński handel żywym towarem”

Najnowsze komentarze