Z innej perspektywy

Drzewa jeszcze niewielkie, za to tłumek spory, a więc wydarzenie nie byle jakie… Zakładam, że to odsłonięcie pomnika „obrońcom Ojczyzny”, a wiec rok 1930. Na dużym powiększeniu widać rząd strażackich hełmów, dzieciaki na kolejowym parkanie jak kury na grzędzie i solidny płot po lewej stronie – zapewne ten z przedwczorajszego wycinka prasowego… A może to inna uroczystość i inna data? Negatyw, o ile pamętam, był szklany – kto i gdzie wdrapał się ze skrzynkowym aparatem fotograficznym? Tego już zapewnie się nie dowiem…

Dożynki ’85

Wiadomo kiedy – rok 1985, pewnie wrzesień. Nie bardzo wiadomo gdzie, ale… obstawiam Zagościniec. Po minach oficjeli wnoszę, że nie były to dla nich dobre czasy i że „sojusz robotniczo-chłopski” był w kiepskiej kondycji, a oni z wysokości sceny z niepokojem patrzą w przyszłość. Uczestnicy też lekko zagubieni, a może po prostu plony były liche i powodów do radości nie ma zbyt wiele?  Czytaj dalej „Dożynki ’85” →

Wołomińskie innowacje

Kurjer Codzienny
R.32, nr 264 (23 września 1896)

Nawet nie wiedziałem, że to wołominiacy wynaleźli tę prostą, ale nader skuteczną i do dziś stosowaną metodę naciągania naiwniaków!

Miasto-ogród i miasto-las

Głos Wołomina, Radzymina, Mińska Mazow.
R. 1, nr 2 (czerwiec 1930)

W latach trzydziestych Helenówka i Stefanówka nie były jeszcze cześcią Wołomina i Kobyłki i zapewne nikt wówczas nie podejrzewał, że do tego kiedyś dojdzie. Mocno zaintrygował mnie fragment o zakupie szyn tramwajowych przez Nasfetera – słyszałem już gdzieś o tym, że linia tramwajowa do Zenonowa nie była jedyną, ale na planie miasta z 1933 roku jest tylko ona…

Paplińskiego 59

Kolejny wpis z cyklu Z archiwum W – dom, ulica i… „grzybek”, którego już nie ma. Ten ostatni kojarzył mi się zawsze raczej z gigantycznym gwoździem wbitym w miasto i chyba tylko dzięki temu, ze jest na jednym ze zdjęć skojarzyłem posesję, na której stał ten drewniaczek. Wydaje mi się, ze jeszcze kilka lat temu miał się całkiem nieźle? Dziś w tym miejscu jest już ogród… Czytaj dalej „Paplińskiego 59” →

Najprawdopodobniej końcówka lat 70. – wtedy dobudowano werandę, która służyła jako sala do ćwiczeń. Dziś ciężko sobie wyobrazić, żeby w takich warunkach funkcjonowała placówka szkolna…

Wojewódzki Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku

fot. I Skarżyńska

Dopadłem w końcu te pocztówkę na jakiejś aukcji! Wnioskując po nazwie instytucji w 1974 roku magistrat chyba niewiele miał do powiedzenia w spawie tego obiektu i jego działalności… Hala jeszcze bez trybun, ba! – nawet bez słynnych luxferów, które zapewne wstawiono ze względu na koszty szklarza. A może straty ciepła zimą były zbyt wielkie?  Czytaj dalej „Wojewódzki Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑