Co za gęby!

Było groźnie. Zorganizowane w konwencji zabawy spotkanie pod czołgiem przerodziło się w zażartą dyskusję. Kilku przybyłych przedstawicieli opcji „wywieźć” stawiało czoła sporej grupie zwolenników pozostawienia sędziwego T-34 na miejscu. Na nic zdały się propozycje zmiany tablicy… To symbol stalinizmu i koniec. Czytaj dalej „Co za gęby!”

Komu dukata?

To się porobiło… Jeden niepozorny wycinek prasowy – ba! zwykłe ogłoszenie! – może nieźle namieszać w historii Wołomina. Od lat powtarza się, że Wawrzyniec Meyer był właścicielem Wołomina od 1794 r. aż do 1867, kiedy to ziemie te sprzedał jego syn, Ludwik. Aż tu nagle…

Głupia sprawa… Ja tam historykiem nie jestem, mądrzyć się nie będę. Czekam na rozwój wydarzeń :)

Sepia

Z planów fotograficznych na niedzielę nici – padało od rana. Pozostało skanowanie stosu muzealnych zdjęć wołominiaków i samego miasta – głównie z lat 30., ale i wcześniejsze się trafiały. To monotonna praca, wręcz nudna, ale mam słabość do fotografii miasta, które tak dobrze znam, ale w tak innej oprawie…

Przede mną dwie wystawy w ciągu miesiąca. Muszę się wyrobić…

 

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑