Kolejny drobiazg do wołomińsko-sportowej kolekcji, a jednocześnie znakomity pretekst do przepytania zawodniczek i działaczy sportowych o ten krótki epizod w historii wołomińskiej koszykówki kobiet. Czytaj dalej „MKS Elita MOS Wołomin”
Bydgoski Lloyd
Dziennik Bydgoski, 1938, R.32, nr 238
„Zaradny” wołominiak
Nie wiem, czy łączą ich więzy krwi – jeśli tak, to gość był w rodzinie czarną owcą… Jan Szulich był przed wojną prezesem Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości miasta Wołomina, S. Szulich – jednym z pierwszych zawodników biegających po murawie w czarno-białych pasiakach „Huraganu”, Józef Szulich – gospodarzem Ochotniczej Straży Pożarnej w połowie lat 20. Przy ulicy Wileńskeiej 17 stała „willa Szulicha”…
Dom rabina?
Dostałem informację, że stareńki domek u zbiegu Nałkowskiego, Ossowskiej i Wspólnej ma nowych właścicieli. Raczej nie będą w nim mieszkać i chodziło o działkę, więc zrobiłem kilka zdjęć – tym bardziej, że kupili posesję razem z legendą, że mieszkał tam miejscowy rabin. No cóż… Może w czasie, gdy było tu getto, bo raczej nie wcześniej. Czytaj dalej „Dom rabina?”
Marsz Pamięci
Czy sto osób to dużo, czy mało? Nie potrafię powiedzieć. Wiem tylko, że zabrakło kilku, których się spodziewałem, ale za to obecność paru innych była dla mnie pełnym zaskoczeniem. Nie spodziewałem się też wspomnień naocznego świadka, obecności rodziny potomków wołomińskich Żydów oraz pewnych deklaracji (w tym również finansowych) w sprawie upamiętnienia obecności społeczności żydowskiej w mieście. To był dobry dzień… Czytaj dalej „Marsz Pamięci”
Wołomińscy terroryści
Ilustrowana Republika
17 kwietnia 1936
Z nieznanych bliżej przyczyn
Express Ilustrowany
1946-08-07 R. 1 nr 199
Tajemnicza sprawa, nie?
Historia w III LO
Uznano mnie za eksperta w sprawach historii Wołomina, choć sam bym się tak nigdy nie określił… Wyślizgałem się jakoś z zabierania głosu, bo szkoda mi się młodzieży zrobiło i nie brakowało wśród zaproszonych prawdziwych fachowców, ale samego wydarzenia nie odpuściłem – i nie żałuję! Licealiści zrobili kawał dobrej roboty organizując konkursy związane z historią miasta, przygotowując prezentacje i odgrywane na żywo scenki, w których pojawiali się m.in. Jadwiga Markowska, Janusz Nasfeter, ksiądz Jan Ignacy Golędzinowski czy Jerzy Surowcew. Mam nadzieję, że przynajmniej kilka młodych osób zainteresuje się lokalną historią, może ktoś poszpera w rodzinnych albumach i znajdzie coś ciekawego, porozmawia potem z dziadkiem czy babcią… Inaczej przecież cała ta robota nie ma większego sensu! Czytaj dalej „Historia w III LO”
Współbracia
Można było upamiętnić Wierę Gran pamiątkową tablicą i festiwalem. Udało się przypomnieć mieszkańców miasta, o których dzisiejsi młodzi wołominiacy mogą nawet nie wiedzieć. Chyba po raz kolejny dzieje się coś, co wydawało się niewykonalne… Kiedy wszyscy twierdzą, że czegoś nie da się zrobić – przychodzi ktoś, kto tego nie wie, i to robi! Tym razem dzięki inicjatywie Uli Zajączkowskiej spróbujemy przypomnieć o kilkuset ofiarach likwidacji wołomińskiego getta, które rozstrzelano na terenie dzisiejszego Ośrodka Sportu i Rekreacji „Huragan”… 19 kwietnia spotkamy się w tym miejscu. Nie będzie żadnych przemówień i transparentów – chcemy po prostu zachować pamięć o naszych niedawnych sąsiadach, po których dziś w Wołominie nie ma już śladu.
Cieszę się.
Wiew mistycyzmu nad Wołominem
Express Wieczorny Ilustrowany
27 maja 1925 R. 3 nr 122
„Siedmiu szatanów”, święte proroctwa i przepowiednie spisane cyrylicą na pergaminie. No i heroiczna walka o krzyż! Niestety nie znalazłem informacji o wyniku badania rękopisów. Swoją drogą – to kolejny wołomiński prorok… Przypadek?
Gwoździe z odzysku
Sztandary dodawały zapewne powagi i splendoru różnym cechom rzeźników czy golibrodów, kopiącym na łące pod lasem piłkę sportowcom i jednostkom OSP. Przy okazji fundowania takiego sztandaru oficjele, fundatorzy czy inni honorowi goście mieli okazję wbić w drzewce pamiątkowy gwóźdź. Wpadły mi właśnie w łapki takie rarytasy, ale przy okazji pojawiło się masę pytań: jak te gwoździe trafiły na bazar na warszawskiej Olimpii? Czy ktoś je wydłubał z drzewca sztandaru, który wciąż gdzieś wisi, czy może udało się uratować wyłącznie gwoździe? Z którego roku moga pochodzić te „artefakty”? Wreszcie – z czyjego sztandaru je wyjęto? Czytaj dalej „Gwoździe z odzysku”
Za wolność Ojczyzny
Pomnik powstańców styczniowych w Boruczy. Wydaje się, że dziś rocznica, ale… może się tak tylko wydawać. Sprawa budzi wiele wątpliwości – pomnik powstał w latach trzydziestych, opierano się prawdopodobnie głównie na ustnych przekazach. Nie zmienia to faktu, że warto odwiedzić to miejsce! Czytaj dalej „Za wolność Ojczyzny”

Najnowsze komentarze