Podobno jeśli coś poszło nie tak, jak trzeba, to należy się cofnąć kilka kroków i spróbować ponownie… Znów przyszło mi podziwiać upór chłopaków z Killing Silence – kolejny raz startują w ciasnej kanciapie bez wentylacji, bo obiecane wsparcie z Wołomina w sprawie lokum jakoś nie nadeszło. Do łask wróciły polskie teksty, choć nowy wokalista miał ponoć poważne opory. Nie wiem, czy nie skończę w lesie przykuty do jakiejś brzozy, bo na razie trzymali gościa w ukryciu, a ja go tu właśnie pokazuję światu, ale co tam… Jakiś nowy materiał już nagrany, kroją się koncerty – pozostaje znów mocno ściskać kciuki! Czytaj dalej „Jeszcze raz”
Weekly Photo Challenge: Lines
Jak co tydzień – przegląd fotograficznego archiwum… Linie to wdzięczny temat, na pewno coś znajdę! Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Lines”
Dom rabina?
Dostałem informację, że stareńki domek u zbiegu Nałkowskiego, Ossowskiej i Wspólnej ma nowych właścicieli. Raczej nie będą w nim mieszkać i chodziło o działkę, więc zrobiłem kilka zdjęć – tym bardziej, że kupili posesję razem z legendą, że mieszkał tam miejscowy rabin. No cóż… Może w czasie, gdy było tu getto, bo raczej nie wcześniej. Czytaj dalej „Dom rabina?”
Umownie ostre
Sam siebie nie rozumiem: z jednej strony ślinię się na widok jakichś super-hiper jasnych szkieł z powłokami z kosmosu, a z drugiej wielką frajdę sprawia mi robienie zdjęć obiektywem z niemieckiego rzutnika do slajdów. Eksperymentów z Pentaconem ciąg dalszy… Czytaj dalej „Umownie ostre”
Pojaśniało
Kamienica przy Urzędzie Skarbowym od ładnych paru lat stała niezamieszkana – kolejne kawałki tynku odpadały z elewacji, na szczytowej ścianie zmieniały się twarze kandydatów na banerach, ale do rozbiórki jakoś się nikomu nie spieszyło. W ciągu dwóch dni została z niej tylko kupka gruzu… Mieszkańcy sąsiedniego bloku przy Wileńskiej mają zapewne ciekawe doświadczenie: światło w mieszkaniu, nowy widok za oknem. Ciekawe, co tam wyrośnie w najbliższym czasie? Czytaj dalej „Pojaśniało”
Marsz Pamięci
Czy sto osób to dużo, czy mało? Nie potrafię powiedzieć. Wiem tylko, że zabrakło kilku, których się spodziewałem, ale za to obecność paru innych była dla mnie pełnym zaskoczeniem. Nie spodziewałem się też wspomnień naocznego świadka, obecności rodziny potomków wołomińskich Żydów oraz pewnych deklaracji (w tym również finansowych) w sprawie upamiętnienia obecności społeczności żydowskiej w mieście. To był dobry dzień… Czytaj dalej „Marsz Pamięci”
Weekly Photo Challenge: Prolific
Płodność to ciekawy temat, ale galeria będzie chyba niewielka… Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Prolific”
Dorota Osińska
Zostałbym dłużej, gdyby nie przeciągające się niemiłosiernie zakończenie festiwalu Blackout, które opóźniło koncert…
Superhero Mode Off
Mam wrażenie, że kluczem do awansu kadetek do turnieju półfinałowego Mistrzostw Polski było odkrycie i zrozumienie działania trybu Superhero. I że on przydaje się naprawdę rzadko, w sytuacjach wyjątkowych i kryzysowych, a złapana w meczu z Konstantynowem kontuzja Zuzy taką sytuacją nie jest. Wiadomo – zespołu to nie wzmocniło, pod deską zrobiło się nieco pusto, przegraliśmy jednym punktem, ale to jeszcze nie ten moment! Czytaj dalej „Superhero Mode Off”
Wołomińscy terroryści
Ilustrowana Republika
17 kwietnia 1936

Najnowsze komentarze