Sam nie wiem, dlaczego kupiłem ten tytuł bez zastanowienia… To znaczy – domyślam się, to przez autora, ale czy naprawdę fakt, że lubię gościa, jest ważniejszy od tego, że nie przepadam z opowiadaniami? I że chyba nie słuchałem dotąd audiobooka czytanego przez Jacka Rozenka? Najwyraźniej tak… Czytaj dalej „Kolekcja nietypowych zdarzeń”
Weekly Photo Challenge: A Face in the Crowd
Ciekawy temat fotowyzwania w tym tygodiu… Popatrzmy, co kryje się w archiwum! Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: A Face in the Crowd”
Rime
Nie spordziewałem się zupełnie, że przygodówka może mnie tak wciągnąć… Tak, wiem – w Rime sporo jest elementów zręcznościowych, ale nie są to jakieś szczególnie trudne wyzwania. Spostrzegawczość i logiczne myślenie są zdecydowanie ważniejsze, gra jest zupełnie pozbawiona jakichkolwiek dialogów i jest niezależna językowo. Grafika niby komiksowa, nieskomplikowana, świat niewielki, przygoda dość krótka ale emocji nie brakuje – zwłaszcza w końcówce, kiedy sprawa się wyjaśnia… Czytaj dalej „Rime”
W koszykówce trzeba myśleć
…i dużo biegać!
Twardym trzeba być!
Dziennik Bydgoski, 1927, R.21, nr 114
Najwyraźniej gość nie miał czasu na rozczulanie się nad sobą. A może wiedział, że w domu czeka żona z obiadem?
Żywiołowe Maciejowe
Jadna z najlepszych imprez w Fabryczce, na jakich byłem: przesympatyczny wernisaż sztuki użytkowej Piotrka Maciejuka dzięki kilku przyjaciołom i ich miniwystępie płynnie przeszedł w koncert Jacka Kleyffa w towarzystwie Nasty Niakrasavej i Jerzego „Słomy” Słomińskiego. Oby więcej takich spotkań! Czytaj dalej „Żywiołowe Maciejowe”
Maro
No dobra, przyznaję – schudłaś!
Litwin, krawiec i cyklista
Chyba mam czego szukać! Dość obszerna recenzja z Przeglądu Wileńskiego podrzuciła mi obiecujący trop w poszukiwaniach ciekawych postaci związanych z Wołominem. Po wstępnym szperaniu w sieci wydaje się, że Vogonis był nie tylko wziętym i przedsiębiorczym krawcem, ale też litewskim aktywistą i postacią kontrowersyjną oraz… sportowcem. Znalazłem notkę o zajęciu przez niego drugiego miejsca w wyścigu cyklistów na Dynasach w Słowie z czerwca 1894 roku.
Vogonis Maciej. Wspomnienia i refleksje Litwina. Warszawa 1929.
Autor tych wspomnień jest rodowitym Litwinem, krawcem z zawodu, który w r. 1887 zawędrował do Warszawy. Tam założył swój warsztat i prowadził go z powodzeniem do r. 1907, kiedy się przeniósł do Wilna, następnie w czasie wojny osiadł w swoim folwarczku w Suwalszczyżnie, by znów powrócić nad Wisłę i zamieszkać na stałe już w Wołominie pod Warszawą.
Żywiołowy półmetek
Niedzielny wernisaż Piotrka Maciejuka w przygotowaniu: zdjęcia szukają sobie miejsca na ścianach, meble zbierają się w małych grupkach i naradzają pod ścianami… Coś czuję, że będzie to wyjątkowa impreza, bo przecież „ciągnie swój do swego” i zarówno oprawa muzyczna wernisażu Żywiołowe – Maciejowe będzie wyjątkowa, jak i goście z pewnością niezwykli. Czytaj dalej „Żywiołowy półmetek”
Weekly Photo Challenge: Sweet
Rzadko fotografuję jedzenie, więc ciężko będzie udźwignąć ten temat… Niby jestem łasuchem, ale jedyne, co znalazłem w moim fotoarchiwum to kilka kadrów ze Śniadań Mistrzów, egzotyczne łakocie, które przyjechały do mnie z Japonii parę lat temu i jakieś wigilijne wiktuały. Biednie. Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Sweet”
Spokój…
…tylko spokój może nas uratować!
Szpital
Obiekt powstał bodaj w 1975 roku, więc pocztówka musi być nieco świeższa, ale daty ze stempla nie udało mi się odczytać. Znaczek polskim drzeworytem ludowym przedstawiającym rybaka wydano w 1974 roku, więc fotka zapewne powstała jeszcze w latach siedemdziesiątych. Autorów jest aż dwóch: Johann i Zborski, ale zdjęcie tylko jedno… Dlaczego? No i sam kadr, wybór obiektu, otoczenie! Nie twierdzę, że dziś wygląda to lepiej, ale gości z pewnością ktoś tu wysłał z tekstem: Dziś na rozkładzie Wołomin. Znajdźcie tam coś – tylko nie krowy na polu i dziurawe ulice! Nie wracać mi bez zdjęć!
No i pojechali… Czytaj dalej „Szpital”

Najnowsze komentarze