Wołomińskie innowacje

Kurjer Codzienny
R.32, nr 264 (23 września 1896)

Nawet nie wiedziałem, że to wołominiacy wynaleźli tę prostą, ale nader skuteczną i do dziś stosowaną metodę naciągania naiwniaków!

Miasto-ogród i miasto-las

Głos Wołomina, Radzymina, Mińska Mazow.
R. 1, nr 2 (czerwiec 1930)

W latach trzydziestych Helenówka i Stefanówka nie były jeszcze cześcią Wołomina i Kobyłki i zapewne nikt wówczas nie podejrzewał, że do tego kiedyś dojdzie. Mocno zaintrygował mnie fragment o zakupie szyn tramwajowych przez Nasfetera – słyszałem już gdzieś o tym, że linia tramwajowa do Zenonowa nie była jedyną, ale na planie miasta z 1933 roku jest tylko ona…

Paplińskiego 59

Kolejny wpis z cyklu Z archiwum W – dom, ulica i… „grzybek”, którego już nie ma. Ten ostatni kojarzył mi się zawsze raczej z gigantycznym gwoździem wbitym w miasto i chyba tylko dzięki temu, ze jest na jednym ze zdjęć skojarzyłem posesję, na której stał ten drewniaczek. Wydaje mi się, ze jeszcze kilka lat temu miał się całkiem nieźle? Dziś w tym miejscu jest już ogród… Czytaj dalej „Paplińskiego 59” →

Było gorzej!

Majstrowanie koparkami wokół Muzeum budzi mój niepokój, ale przecież to miejsce wyglądało kiedyś dużo gorzej… Może nie tyle teren dookoła, co sam dom, ale zdecydowanie szału nie było. O ile pamiętam, były tam kiedyś mieszkania kwaterunkowe. Czy to lata 70., czy już 80.? Kolejna zagadka z Archiwum W! Czytaj dalej „Było gorzej!” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑