…tak chyba najkrócej mogę zrecenzować wystawę Honoraty, której wernisaż odbył się dziś w Fabryczce. Kilka prac zdążyłem już pokazać, więc… skupiłem się na widzach. Czytaj dalej „Inspirująco i zabawnie”
Zoom w nogach
Bateryjki naładowane! Dawno nie byłem na przebieżce po okolicach Grabicza, więc skorzystałem z mgły i wolnego przedpołudnia – zabrałem Sigmę 24 mm na spacer. Zazwyczaj upycham po kieszeniach jeszcze jakieś inne obiektywy, ale tym razem postanowiłem nie iść na łatwiznę… Czytaj dalej „Zoom w nogach”
Gotowe?
Do poniedziałku nie będe miał pewnie innych tematów: gramy turniej półfinałowy u siebie, nie mam czasu na głupoty! Ostatni trening i do boju! Czytaj dalej „Gotowe?”
Weekly Photo Challenge: Beloved
Od tego, gdzie postawię granice między „ukochanym” a „ulubionym” zależy obszerność tej galerii… Trudny temat. Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Beloved”
Nie lubię poniedziałków
Lubię za to nowe szkiełko, które sobie sprawiłem! Sigma 24 mm f 2.8 – niby nic specjalnego, ale mam radochę. Na razie się oswajamy: wychodzę z domu bez innych obiektywów i uczę się patrzeć nieco szerszym kątem, niż zazwyczaj. Czytaj dalej „Nie lubię poniedziałków”
Ursus? Nigdy nie byłem…
Są mecze, które pamięta się długo i takie, o których chce się jak najszybciej zapomnieć. To przydatna umiejetność i wydaje mi się, że mam na tym polu pierwsze sukcesy…
Dumni i bladzi!
Zuza powołana na zgrupowanie szkoleniowe Kadry Narodowej Kadetek U16K – wisienka na torcie mijającego tygodnia, dobry początek weekendu! Jest radość!
Weekly Photo Challenge: Variations on a Theme
Kusi, żeby zrealizować ten temat fotkami z Grabicza, ale to by było zbyt proste… Spróbuję inaczej! Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Variations on a Theme”
Koniec laby
Do roboty! Tydzień wolnego powinien wystarczyć na regenerację sił i relaks. Dzień coraz dłuższy, sezon się kończy, trening sam się nie zrobi! Czytaj dalej „Koniec laby”
Technologia w służbie teatru
Telefony to zmora prób teatralnych… Nic mnie tak nie mierziło, jak gapienie się w smartfona, bo „przecież ja teraz nie gram”, ale… Jak się ma tylko jeden papierowy scenariusz, to trzeba sobie jakoś radzić – najprościej go obfotografować komórką. Głupio wygląda, ale działa! Czytaj dalej „Technologia w służbie teatru”
Nowy rok, nowe teksty
Szkoła zombie trafiła do szuflady – zbyt długo się to ciągnęło, żeby miało się udać… Na warsztacie dwa nowe teksty z kameralną obsadą, które „zażarły” chyba od pierwszego czytania. Co ciekawe – mają potencjał na słuchowisko, co może okazać się ciekawym celem pośrednim przy powstawaniu spektaklu. Czytaj dalej „Nowy rok, nowe teksty”

Najnowsze komentarze