Kasa Chorych?

Dwie dychy za wjazd do Ryby to jednak nieco za drogo… Nie to, że nie mam – po prostu byłem na ich koncertach w Tłuszczu i w Wołominie w lepszych warunkach, z lepszym nagłośnieniem i za mniejszą kasę. Odpuszczam. Zdrowy jestem.

Dziś rano wrzuciłem fotki z nietypowego kobyłkowskiego jam session sprzed dziesięciu lat i jakoś zatęskniłem za rymami Szamana… Wrzucam całą playlistę Ewiwalarte z 2004 roku – uwaga, grube słowa! Raczej dla pełnoletnich…

 

Zaczynam rozumieć

Następnym razem gdy najdzie mnie ochota na jakieś działanie usiądę i poczekam, aż mi przejdzie. Film jakiś sobie obejrzę – może Powrót do przyszłości? Nie znam go jeszcze dobrze na pamięć… Z dziesięciu zapisanych na warsztaty dziennikarskie osób na pierwszych zajęciach pojawiła się jedna. Reszta nawet nie raczyła poinformować o swojej nieobecności czy też rezygnacji z udziału w imprezie.

Kto jest frajerem? No kto?

Z marudzenia różnych aktywnych życiowo grup, że nic się o nich w prasie nie pisze powstał pomysł na ich dziennikarskie przeszkolenie. W końcu lokalni pismacy (ani żadni inni) nie muszą się znać na wszystkim i wszędzie bywać… Stowarzyszenia, fundacje, drużyny sportowe, zespoły muzyczne, wszelkiej maści grupy połączone wspólną pasją zakładają dziś swoje strony internetowe lub przynajmniej „fejsbukowe fanpejdże”, więc niech przynajmniej piszą tam ciekawie i w miarę po polsku! A może dobrze zredagowany tekst przesłany do redakcji ukaże się drukiem?

Idea wydaje się być słuszna, tylko… dlaczego ja?!  (więcej…)

Władysław Majewski (1881-1925)

Coraz trudniej jest mi trafić na wołomińskie ciekawostki historyczne, więc ta wydaje się absolutnie wyjątkowa: na Sosnówce na początku lat 20. mieszkał niezły malarz, Władysław Majewski. Trafiłem na niego na ebay.com, trochę poszperałem… Trudno znaleźć w sieci jakieś bliższe informacje o nim czy dobrej jakości zdjęcia jego prac, ale wciąż szukam…. Czytaj dalej „Władysław Majewski (1881-1925)”

Wolunin…

Rok 1580 brzmi nieźle, ale te skróty… dm. to zapewne „domy mieszkalne”, ale gr. or. ogr. mr.? Mr.  to może „morgi”, czyli miara w dzisiejszym pojęciu dość nieokreślona, od 1/3 do ponad jednego hektara. Gr. or.  to „grunty orne”? Bo potem jest gr. or. i ogr., więc może „grunty orne i ogrody”? Nie wiem, nie wiem – tak sobie fantazjuję…

Czytaj dalej „Wolunin…”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑