Święty kubek

Nie wiem, jak u innych, ale u nas instytucja „świętego kubka” ma się całkiem nieźle. To nie musi być jakieś wyjątkowe naczynie – wystarczy, że je lubisz, nie pijasz z innego i już nikomu innemu nie wolno z niego korzystać. Zazwyczaj taki kubek ma dożywocie – hołubisz go, póki ktoś go stłucze i jest całkiem nieistotne, że nie widać już na nim nadruku i jest lekko wyszczerbiony… Czytaj dalej „Święty kubek”

Dziennik Poznański
R.75, nr 223 (28 września 1933)

Cuda w Ossowie! Parafrazując klasyka: Dlatego też, te zniknięte dynie zewrą jeszcze bardziej nasze szeregi…

Panoramicznie

Po raz pierwszy wybrałem się do Grabicza za wcześnie… Słońce było za nisko, kontrasty zbyt wielkie a większość miejsc, które lubię – ponuro zacienione. Jedyna dobra strona tego spacerku to fakt, że torfowisko zamarzło i mogłem zrobić panoramy z nietypowego miejsca… Czytaj dalej „Panoramicznie”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑