Nie wiem, jak u innych, ale u nas instytucja „świętego kubka” ma się całkiem nieźle. To nie musi być jakieś wyjątkowe naczynie – wystarczy, że je lubisz, nie pijasz z innego i już nikomu innemu nie wolno z niego korzystać. Zazwyczaj taki kubek ma dożywocie – hołubisz go, póki ktoś go stłucze i jest całkiem nieistotne, że nie widać już na nim nadruku i jest lekko wyszczerbiony… Czytaj dalej „Święty kubek”
Dziennik Poznański
R.75, nr 223 (28 września 1933)
Cuda w Ossowie! Parafrazując klasyka: Dlatego też, te zniknięte dynie zewrą jeszcze bardziej nasze szeregi…
Ktoś coś mówił o żarciu?
Panoramicznie
Po raz pierwszy wybrałem się do Grabicza za wcześnie… Słońce było za nisko, kontrasty zbyt wielkie a większość miejsc, które lubię – ponuro zacienione. Jedyna dobra strona tego spacerku to fakt, że torfowisko zamarzło i mogłem zrobić panoramy z nietypowego miejsca… Czytaj dalej „Panoramicznie”
Kiełbasa przybywa z odsieczą
Dziennik Poznański
R.59, nr 284 (14 grudnia 1917)
Jeszcze jeden chłopak z bogatego domu kiepsko skończył… Historia lubi się powtarzać – do dziś!
Krótka historia siedmiu zabójstw
Nie miałem pomysłu na lekturę, więc zaufałem fachowcom – Nagroda Bookera 2015 była znakomitą rekomendacją, lata 70., Jamajka i legendarny zamach na Boba Marleya upewniły mnie w tym wyborze. Kupiłem ebooka, więc widok „cegły” na księgarnianiej półce kilka dni temu lekko mnie zamurował, ale… nie narzekałem podczas czytania. Czytaj dalej „Krótka historia siedmiu zabójstw”

Najnowsze komentarze