Mokro

Dotychczas wydawało mi się, że wiosną ciągnęła mnie do lasu natura, chęć obcowania z przyrodą, potrzeba zieloności. Kiedy dziś poczłapałem przez mżawkę starymi ścieżkami wokół torfowiska uświadomiłem sobie, że powody moich spacerków i rowerowych rajdów są bardziej prozaiczne… Czytaj dalej „Mokro” →

Rżną

Ja wiem, ja to wszystko rozumiem: modernizacja linii kolejowej, więcej torów, bezpieczeństwo – trzeba ciąć. Na Huraganie też niby wszystko jasne – topole szybko rosną, ale po kilkudziesięciu latach po prostu się sypią i trzeba ciąć. Jasne.

Ale jakoś żal… Czytaj dalej „Rżną” →

Zimo, daj już spokój…

Dziś będę oryginalny – żadnych zaćmień, żadnego słońca. Ruszyłem moim stałym szlakiem dookoła rezerwatu Grabicz żeby sprawdzić, czy zima pozbierała już swoje zabawki. Wiele tego nie było, w tym roku miłośnicy białego szaleństwa sobie nie poużywali, ale mimo to wiosna jeszcze jakoś nie objęła stanowiska. Jakieś takie przyrodnicze bezkrólewie… Czytaj dalej „Zimo, daj już spokój…” →

Pocztówkowo

Nie fotografuję kwiatów, nie moje klimaty, ale na chwilę zagapiłem się w robocie na bukiety rozświetlone kilkoma plamami wiosennego słońca. Początkowo nie mogłem zrozumieć, co mnie tak zafascynowało w tym dość tandetnym obrazku, ale po chwili zrozumiałem: wspomnienie. Czytaj dalej „Pocztówkowo” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑