Parkiet nowy, a zawodniczki… młode! Pierwszy trening młodzieży starszej zaostrzył mi apetyt na nowy sezon. Miało być cieniutko, ale jednak ekipa jest ciekawa. Jeśli dziewczyny będą konsekwentne, a kontuzje będą je omijać szerokim łukiem, to emocji nie zabraknie! Czytaj dalej „Na nowym parkiecie”
Parkiet gotowy!
Zostały jeszcze jakieś pieszczotki – ćwierćwałki, śrubki, dokręcenie drabinek, ale właściwie można uznać, że odświeżony parkiet jest gotowy do użytku. Szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać rozpoczęcia sezonu, choć raczej nie będzie obfitował w znaczące sukcesy ani w koszykówce dziewcząt, ani w siatkówce panów. Obym się mylił! Czytaj dalej „Parkiet gotowy!”
…i po Memoriale
Trzy dni z koszykówką zakończone naprawdę emocjonującym meczem z Turcją. Polki górą, mnie już wystarczy wrażeń… Czytaj dalej „…i po Memoriale”
IV Memoriał Małgorzaty Dydek – dzień pierwszy
Miałem zajrzeć do koleżków, którzy dziś w Domu Otwartym organizują jakieś pokazowe granie w gry figurkowe, ale nie dałem rady – wykończył mnie dzień na hali Ośrodka. Tym razem w ramach Memoriału rywalizują reprezentacje Ukrainy, Turcji i Polski U-16 oraz druga polska reprezentacja, ale rok młodsza. Czytaj dalej „IV Memoriał Małgorzaty Dydek – dzień pierwszy”
Cios
Rzadko chwalimy swoich szefów – to nie leży w polskiej tradycji… W opowieściach różnych znajomków przełożony jest zawsze głupi, chamski, niesprawiedliwy i nie ma gustu oraz poczucia humoru. Przez jakiś czas czułem się wyalienowany, bo nie mogłem dołączyć do chóralnych jęków i złorzeczeń, bo mnie się chyba trafił jakiś wybrakowany egzemplarz. Ktoś się chyba zorientował w pomyłce, bo mi szefową zwolniono. Czytaj dalej „Cios”
Siedemnaście mgnień pięści
Nie wiem, który to już raz kręcę się koło Grand Prix w Walce Wręcz i Grapplingu… Dwunasty? Jakoś tak… Zmieniają się zawodnicy, startujące kluby, ekipa organizacyjna, nawet miejsca organizowania turnieju, ale jest też kilka stałych elementów: emocje, adrenalina, „ciocia Renia”, Ewa, Oskar. Siedemnasty raz za nami i mam nadzieję, że przyszłoroczną „osiemnastkę” obejdziemy hucznie! Czytaj dalej „Siedemnaście mgnień pięści”
Dwadzieścia w plecy
Do dłuuuugiej listy tematów o których nie mam pojęcia dołącza dziś koszykówka. Wczoraj byłem przekonany, że dostaniemy tęgie lanie, a niewiele brakowało do zwycięstwa. Dziś czekałem na wygraną… Czytaj dalej „Dwadzieścia w plecy”
Rżną
Ja wiem, ja to wszystko rozumiem: modernizacja linii kolejowej, więcej torów, bezpieczeństwo – trzeba ciąć. Na Huraganie też niby wszystko jasne – topole szybko rosną, ale po kilkudziesięciu latach po prostu się sypią i trzeba ciąć. Jasne.
Ale jakoś żal… Czytaj dalej „Rżną”

Najnowsze komentarze