Parkiet gotowy!

Zostały jeszcze jakieś pieszczotki – ćwierćwałki, śrubki, dokręcenie drabinek, ale właściwie można uznać, że odświeżony parkiet jest gotowy do użytku. Szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać rozpoczęcia sezonu, choć raczej nie będzie obfitował w znaczące sukcesy ani w koszykówce dziewcząt, ani w siatkówce panów. Obym się mylił! Czytaj dalej „Parkiet gotowy!”

Cios

Rzadko chwalimy swoich szefów – to nie leży w polskiej tradycji… W opowieściach różnych znajomków przełożony jest zawsze głupi, chamski, niesprawiedliwy i nie ma gustu oraz poczucia humoru. Przez jakiś czas czułem się wyalienowany, bo nie mogłem dołączyć do chóralnych jęków i złorzeczeń, bo mnie się chyba trafił jakiś wybrakowany egzemplarz. Ktoś się chyba zorientował w pomyłce, bo mi szefową zwolniono.  Czytaj dalej „Cios”

Siedemnaście mgnień pięści

Nie wiem, który to już raz kręcę się koło Grand Prix w Walce Wręcz i Grapplingu… Dwunasty? Jakoś tak… Zmieniają się zawodnicy, startujące kluby, ekipa organizacyjna, nawet miejsca organizowania turnieju, ale jest też kilka stałych elementów: emocje, adrenalina, „ciocia Renia”, Ewa, Oskar. Siedemnasty raz za nami i mam nadzieję, że przyszłoroczną „osiemnastkę” obejdziemy hucznie! Czytaj dalej „Siedemnaście mgnień pięści”

Rżną

Ja wiem, ja to wszystko rozumiem: modernizacja linii kolejowej, więcej torów, bezpieczeństwo – trzeba ciąć. Na Huraganie też niby wszystko jasne – topole szybko rosną, ale po kilkudziesięciu latach po prostu się sypią i trzeba ciąć. Jasne.

Ale jakoś żal… Czytaj dalej „Rżną”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑