Siedemnaście mgnień pięści

Nie wiem, który to już raz kręcę się koło Grand Prix w Walce Wręcz i Grapplingu… Dwunasty? Jakoś tak… Zmieniają się zawodnicy, startujące kluby, ekipa organizacyjna, nawet miejsca organizowania turnieju, ale jest też kilka stałych elementów: emocje, adrenalina, „ciocia Renia”, Ewa, Oskar. Siedemnasty raz za nami i mam nadzieję, że przyszłoroczną „osiemnastkę” obejdziemy hucznie!

Mam wrażenie, że co roku zawodnicy są spokojniejsi – również w MMA, bo w grapplingu zawsze było grzecznie. Czasem jakiegoś nastolatka poniesie adrenalina, ale to chyba rzadkość – nawet piguły nie miały dziś roboty aż do wieczornych finałów. Wszystko z wyczuciem, bez „cepeliady”, czasem tylko ktoś z rozpędu uderzył na głowę w parterze, ale to naprawdę sporadyczne przypadki. Sędziowie chyba też się nie nasłuchali zbyt wiele… Pełna kultura!

3 myśli na temat “Siedemnaście mgnień pięści

Dodaj własny

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: