Znów Kiev

Czy to znak, żeby jednak spóbowac znów fotografii analogowej? Przytarte listki przysłony, niesprawny samowyzwalacz, migawka raczej nie trzyma czasów, ale za to ma oryginalną zaślepkę goracej stopki i fajne szkiełko, więc… kto wie? Kolejny Kiev 4 w niezłym stanie zewnętrznym, ale mechanicznie dość średnim wpadł w moje łapska dzięki dobrym serduszkom Kasi i Jarka. Jarosława właściwie. Dzięki, kochani!  Czytaj dalej „Znów Kiev” →

Chyba muszę zacząć rozglądać się za jakąś inną robotą…

Jutro Łochów

…pojutrze – cały świat! No dobra – pojutrze Rembertów, ale nieuchronnie zmierza to w stronę „całego świata”. Szczęściara powraca do repertuaru Teatru przy Fabryczce, więc trzeba sobie nieco odświeżyć tę historię, nieco przystrzyc dialogi, przypomnieć ruch na scenie.  Czytaj dalej „Jutro Łochów” →

Vivian

Second half of June, 1953

Co jakiś czas ciągnie mnie do biografii i wywiadów-rzek, chociaż rzadko jestem z takich laktur zadowolony. To, co sprawdza się nieźle w wypadku polityków czy sportowców raczej nie wypala w odniesieniu do ludzi związanych ze sztuką – autorzy tekstów, muzycy czy pisarze zazwyczaj bronią się samą swoją twórczością i szczegóły ich prywatnego życia w żaden sposób nie podnoszą wartości ich dzieł. Vivian Maier byłą kobietą niezwykle utalentowaną i tajemniczą, ale lektura powieści Christiny Hesselholdt nie zmieniła mojego odbioru zdjęć tej wyjątkowej autorki. Czytaj dalej „Vivian” →

Czy to tylko moje wrażenie, czy owady naprawdę potrafią być urocze?

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑