Jestem wyjątkowo odporny na wiedzę jeśli chodzi o komputerową obróbkę zdjęć… Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem! Trudne do wymówienia nazwy, niepojęte wykresy, paraliżujące możliwości edycji, poprawek i retuszu wprowadzały mnie zawsze w zakłopotanie. Coś tam czasem przykadrowałem, troszkę nasycenie podbiłem – i tyle. Ale „beczkowatość” zdjęć wykonanych szerokokątnym obiektywem i perspektywa zwężająca szczyty budynków zawsze mnie wkurzały… Czytaj dalej „DxO Optics Pro 8.5”
Weekly Photo Challenge: Cover Art
Ciekawe wyzwanie…To nie jest wybitne zdjęcie ani wybitna okładka, ale miejsce, ludzie, czas i muzyka były wyjątkowe. Zespołu już nie ma, ale muzyka na szczęście przetrwała… Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Cover Art”
Piękna jesień za oknami, być może to ostatni taki dzień w tym roku, więc zagadka łatwiutka – bo ostatnio chyba przesadziłem… Gdzie sfotografowałem ten detal? Czekam na odpowiedzi w komentarzach na blogu!
Dno oka
Zdarzają się takie zdjęcia, które bez komentarza nie zwracają niczyjej uwagi. Ba! Zdarzają się całe ściany, wystawy, wernisaże takich zdjęć. Kiedy autorzy zaczynają o nich opowiadać, nagle nabierają kolorów, waloru, blasku – ale tylko przez chwilę, póki stoi przy nich autor. Czytaj dalej „Dno oka”
Żywina
Jakiś czas temu jeden gość dość nieprzychylnie wyraził się o homoseksualistach. Nic nowego, ale typ jest właścicielem browaru, w sensie: fabryczki piwa. W sieci zawrzało – zaczęło się manifestacyjne wylewanie do ścieków jego produktów przez oberżystów o innych poglądach. Jemu to pewnie akurat wisiało kalafiorem: skoro już kupili, to mogą nawet wylać, a przy okazji klienci o zbliżonym do jego własnego światopoglądzie sięgną być może po jego produkty – nawet, jeśli są nieco droższe. Czytaj dalej „Żywina”
Zbyt łatwe to wszystko, zbyt oczywiste… Tym razem będzie chyba znacznie trudniej – zapewne dzisiejsza zagadka dołączy do tej nierozwiązanej z numerem szóstym! W konkursie liczą się oczywiście odpowiedzi udzielone w komentarzu na blogu! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (10)”
To wciąż nie to…
Trochę ściema – zdjęcia są z wczoraj, czego nie da się ukryć, ale dopiero dziś mogę docenić urodę wczorajszego dnia. Niby słabo: drzewa niezbyt malownicze, wrzosy blade a niebo bez wyrazu, ale… dopiero dzisiaj jest tragicznie. Czytaj dalej „To wciąż nie to…”
Pierwsze skojarzenie z tematem wyzwania w tym tygodniu… Zegarki, zwłaszcza takie starsze ode mnie, nieco już podniszczone, ale wciąż na chodzie niezwykle mnie intrygują. Jacyś ludzie przez dziesięciolecia odmierzali dzięki nim swój czas, zerkali na nie przed wyjściem z pracy, w oczekiwaniu na dziewczynę, odliczając czas do końca urlopu… Czytaj dalej „Weekly photo Challenge: Endurance”
Falstart
Wystarczyły mi dwa malowniczo pożółkłe drzewa na Huraganie żeby uznać, że to już ta słynna Złota Polska Jesień, że w Grabiczu z pewnością jest malowniczo, że trzeba już, natychmiast, póki pogoda i słońce – jechać i fotografować. W nocy z pewnością będzie przymrozek, wszystkie liście spadną i najdalej pojutrze będzie zima. Prosto po pracy śmignąłem ulubionymi ścieżkami wokół rezerwatu i… nic. Czytaj dalej „Falstart”

Najnowsze komentarze