Wiraż

ciągły pęd i ciągły ruch
wciąż do przodu – nie oglądam się
wiatru pęd wyciska łzy
bo nie Ty
to nie Twój portret pod powieką mam
to nie ty
wiem, zapomnę cię za kilka dni
dzisiaj Ty to tylko ból
niemy krzyk Czytaj dalej „Wiraż”

Tribute to Nalepa

Sam nie wiem – to dobrze, czy źle, że nietuzinkowi muzycy grają covery? No dobra, OK – tributy. Można zagrać taki koncert, nawet kilka. Sezon cały można grać. Ale kilka lat? No nie wiem… Plateau chyba przesadzili i dobrze, że pracują w końcu nad nowym, autorskim materiałem. Może dlatego boję się o dwóch zacnych muzykantów, którym kibicuję od lat? Czytaj dalej „Tribute to Nalepa”

Oczywiście – tylko kiedy?

Czas, czas… Nie nadążam! Ewa chora, muszę się rozdwajać w robocie – a jest co robić. Jutro gala kickboxingu, dziś spotkanie z poetką (malutko ludzi), oferta kolonijna już na szczęscie przygotowana, kilka zleceń na strony czeka w kolejce, a jeszcze spory wywiad do obrobienia, jeden wieczór przesiedziałem przy ołowianych żołnierzykach, od poniedziałku codziennie dwie godziny spędzam z seniorami w kawiarence internetowej – podjęliśmy się z Radkiem prowadzenia kursu komputerowego dla dorosłych. Ciągle coś… Czytaj dalej „Oczywiście – tylko kiedy?”

Szampańsko

Wczoraj od rana krzątanina przy wystawie ojca – rozstawianie kubików, montowanie zdjęć, rozkładanie towaru w gablotach. Dziś o 18 wernisaż, więc czasu już niewiele… Muzykanci mi pouciekali, więc ostatecznie na imprezie będzie przygrywał Marcin. Wprawdzie wczoraj wieczorem coś marudził, że sam tego nie ogarnie, ale wierzę w niego :) Czytaj dalej „Szampańsko”

Openspace

Nazbierało się różnych drobnych sprawek, dwa wolne dni do odebrania za sobotę i niedzielę na Prowincji rozmieniły się na drobne. Trzeba było gdzies powysyłać zdjecia, aktualizować strony, pisać krótkie relacje itd. Troszkę dłubaniny w domu, sporo w pracy i… nie ma czasu. ViVo domaga się aktualizacji – przynajmniej kalendarza imprez, bo dostałem w miarę aktualne informacje o zajęciach w MDK w Wołominie, na Pionek.net udało mi się dziś zamieścić reguły Revhex – ale tylko dlatego, że miałem gotowca od autora.

Przy okazji przypomniałem sobie, że mam kilka rozgrzebanych tekstów do piosenek i właściwie to… mógłbym je skończyć niezależnie od tego, czy w tej chwili jest zespół, który je wykorzysta. I tak trzeba będzie zrobić :)Kończymy pracę nad poligrafią do płyty Openspace – nareszcie, bo wstępnie płyta miała być na rynku sporo przed gwiazdką, co okazało się niemożliwe z wielu powodów. Niewiele brakowało, a i ja przeciągnąłbym termin – na szczęście Rafał znalazł dwa wolne wieczory i wczoraj praktycznie zakończyliśmy pracę.

Chciałbym też wygenerować w końcu jakieś beta-reguły dla mojej „gry kafelkowej”. Testuję ją gdzieś „na boku” i „w tak zwanym międzyczasie”, ale to za mało. Muszę znaleźć kogoś cierpliwego i zainteresowanego, poświęcić kilka godzin i zamknąć temat. Przynajmniej ten…

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑