Dotychczas wydawało mi się, że wiosną ciągnęła mnie do lasu natura, chęć obcowania z przyrodą, potrzeba zieloności. Kiedy dziś poczłapałem przez mżawkę starymi ścieżkami wokół torfowiska uświadomiłem sobie, że powody moich spacerków i rowerowych rajdów są bardziej prozaiczne… Czytaj dalej „Mokro”
Bluszcz, leszczyna i leniwa gadzina
Wiosna. Ciepło, sucho, dzień dłuższy. Niby fajnie, ale kij, jak wiadomo, ma co najmniej dwa końce – w tym wypadku tym grubszym i bardziej sękatym końcem są wielorakie prace ogrodowe… Czytaj dalej „Bluszcz, leszczyna i leniwa gadzina”
Tym razem szybko odpowiadam na weekendowe wyzwanie. Jego temat od paru lat kojarzy mi się głównie z jedną sytuacją – tym bardziej, że jedno z tych zdjęć wita mnie codziennie w formacie B1 po powrocie do domu. Aparat miałem marny, ale chwila była magiczna. Pewnie nie udało mi się tego oddać, ale ja wciąż pamiętam ten spokój… Czytaj dalej „Weekly photo challenge: Serenity”

Najnowsze komentarze