Fuzle

Jak obiecałem, tak zrobiłem – dziabnąłem Fuzlom parę zdjęć, ale nie było to łatwe ze względu na zastane oświetlenie: jedną (słownie – jedną) jarzeniówkę. Wilgotność powietrza oraz stężenie zarodników grzybów, brak okien i wentylacji nie miały w tej sytuacji większego znaczenia.

Rock’n’roll żyje! Czytaj dalej „Fuzle”

Wczoraj wpadłem na pomysł prostego wołomińskiego konkursu, więc dziś pierwsza zagadka. Mam zamiar publikować jedną w tygodniu, zwycięzcą każdego etapu będzie ten, kto jako pierwszy trafnie odgadnie lokalizację prezentowanego na zdjęciu detalu i poda ją w komentarzu na blogu. Myślę, że zagadek do końca roku mi wystarczy, dla zwycięzcy, który odgadnie najwięcej lokalizacji już projektuję wyjątkową statuetkę. Na początek coś łatwego… Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (1)”

Stary kościół

Wołominiacy mówią o nim często „stary”, choć od czasów jego odbudowy, a właściwie ponownej budowy minęło zaledwie kilkadziesiąt lat. Po prostu w mieście nie ma starszej świątyni… Gdyby ocalał w swojej przedwojennej formie byłby pewnie dużo ciekawszy, ale okazuje się, że i tak może zainspirować do działania – co widać na próbnych animacjach Janka wykonanych w Blenderze.
Czytaj dalej „Stary kościół”

Wszystko, co kocham

Moja żona, moje miasto, mój rower. Do tego świetna pogoda, mili ludzie, sporo historii. Na szczęście Marzena Kubacz, dyrektor Muzeum Nałkowskich wzięła na siebie część merytoryczną zorganizowanej przez Muzeum Historii Żydów Polskich wycieczki rowerowej, więc nie musiałem zarywać nocy na przygotowaniach i skupiłem się na roli „półprzewodnika” po mieście. Czytaj dalej „Wszystko, co kocham”

Nie miałem wątpliwości – to moja nie tylko wakacyjna, ale też wiosenna i jesienna miłość. Zimą staje się miłością trudną, ale… próbuję. Wpis w ramach kolejnego wyzwania fotograficznego.

rower

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑