Może nie jest to jakiś rekord odwlekania premiery, ale siedem lat to jednak sporo. Sensacji nie będzie, bo nie jest to również perła kinematografii, po prostu musiałem wtedy zarejestrować spektakl teatru Wprost, żeby mogli się zgłosić na jakiś przegląd czy konkurs… Długo nie mogłem się dorwać do tego materiału, ale w końcu się udało. Mam nadzieję, że aktorzy nie będą mi mieli za złe? Czytaj dalej „„Półkownik” Oskar”
Czekając na znak
Pewnie bym się tak nie wyrywał na ten spektakl gdybym wiedział, że jego scenariusz napisali młodziutcy aktorzy z Teatru przy Fabryczce. Na opłatkowym wieczorze w MDK było jeszcze sporo łakoci do pożarcia i mnóstwo tematów do obgadania… Nie wiedziałem, wyrwałem się – i nie żałuję. Czytaj dalej „Czekając na znak”
Pif-paf. Mocna rzecz!
Kiedy teatr Wprost kończył swoją sceniczną działalność byłem przekonany, że takich emocji w amatorskim teatrze już nie doświadczę, że sytuacja była wyjątkowa i niepowtarzalna. Dobrze się czułem z tymi dzieciakami, obserwowanie ich pracy, przygotowań i postępów było niezwykle pouczające. Najwspanialsze było to, że kiedy gasły światła – zaczynała się magia… Znałem przecież scenariusz, warsztat i aktorów, ale śmierć Oskara zawsze mnie wzruszała. Dziś te emocje wróciły. Czytaj dalej „Pif-paf. Mocna rzecz!”

Najnowsze komentarze