W sporcie trudniej mi dostrzec rozwój zawodniczek – po włożeniu ciężkiej pracy na treningach jego skalę można ocenić dopiero na meczu, w „warunkach bojowych”. W teatrze widać go na każdym kroku podczas próby, przy każdej niemal powtórce sceny. Czasem wchodzenie w rolę to proces spokojny i równomierny, a czasem – gwałtowny: nagle wszystko wskakuje na swoje miejsce, tekst ze scenariusza staje się własną wypowiedzią, ruchem i mimiką na scenie kierują prawdziwe emocje bohatera. Czy to właśnie jest ta osławiona „magia teatru”? Czytaj dalej „Progres”
Przestrzeń wypełniona
Tak, wiem – dziwnie to wygląda, ale działa! Ćwiczenia z wypełniania scenicznej przestrzeni przynoszą efekty właściwie od razu, widać je już w następnym zadaniu czy improwizacji. Niesamowite… Czytaj dalej „Przestrzeń wypełniona”
Zaczynamy odliczanie!
Nie ma wyjścia, trzeba podjąć tę decyzję: premiera Babett kłamie w połowie grudnia. Jeśli nie wyznaczymy sobie deadline’u, to nigdy nie skończymy pracy nad tym spektaklem… Czytaj dalej „Zaczynamy odliczanie!”
Tego nie, nie wolno!
– Co, mama ci zabroniła?

Najnowsze komentarze