Dziennik Bydgoski, 1925, R.19, nr 141
Szansa na takie spotkanie była pewnie mniejsza, niż na trafienie „szóstki” w lotto – o tragicznym finale nie wspominając…
Dziennik Bydgoski, 1925, R.19, nr 141
Szansa na takie spotkanie była pewnie mniejsza, niż na trafienie „szóstki” w lotto – o tragicznym finale nie wspominając…
…prawie cała!
Dziennik Bydgoski, 1927, R.21, nr 114
Najwyraźniej gość nie miał czasu na rozczulanie się nad sobą. A może wiedział, że w domu czeka żona z obiadem?
Jadna z najlepszych imprez w Fabryczce, na jakich byłem: przesympatyczny wernisaż sztuki użytkowej Piotrka Maciejuka dzięki kilku przyjaciołom i ich miniwystępie płynnie przeszedł w koncert Jacka Kleyffa w towarzystwie Nasty Niakrasavej i Jerzego „Słomy” Słomińskiego. Oby więcej takich spotkań! Czytaj dalej „Żywiołowe Maciejowe”
No dobra, przyznaję – schudłaś!
Chyba mam czego szukać! Dość obszerna recenzja z Przeglądu Wileńskiego podrzuciła mi obiecujący trop w poszukiwaniach ciekawych postaci związanych z Wołominem. Po wstępnym szperaniu w sieci wydaje się, że Vogonis był nie tylko wziętym i przedsiębiorczym krawcem, ale też litewskim aktywistą i postacią kontrowersyjną oraz… sportowcem. Znalazłem notkę o zajęciu przez niego drugiego miejsca w wyścigu cyklistów na Dynasach w Słowie z czerwca 1894 roku.
Vogonis Maciej. Wspomnienia i refleksje Litwina. Warszawa 1929.
Autor tych wspomnień jest rodowitym Litwinem, krawcem z zawodu, który w r. 1887 zawędrował do Warszawy. Tam założył swój warsztat i prowadził go z powodzeniem do r. 1907, kiedy się przeniósł do Wilna, następnie w czasie wojny osiadł w swoim folwarczku w Suwalszczyżnie, by znów powrócić nad Wisłę i zamieszkać na stałe już w Wołominie pod Warszawą.
Obiekt powstał bodaj w 1975 roku, więc pocztówka musi być nieco świeższa, ale daty ze stempla nie udało mi się odczytać. Znaczek polskim drzeworytem ludowym przedstawiającym rybaka wydano w 1974 roku, więc fotka zapewne powstała jeszcze w latach siedemdziesiątych. Autorów jest aż dwóch: Johann i Zborski, ale zdjęcie tylko jedno… Dlaczego? No i sam kadr, wybór obiektu, otoczenie! Nie twierdzę, że dziś wygląda to lepiej, ale gości z pewnością ktoś tu wysłał z tekstem: Dziś na rozkładzie Wołomin. Znajdźcie tam coś – tylko nie krowy na polu i dziurawe ulice! Nie wracać mi bez zdjęć!
No i pojechali… Czytaj dalej „Szpital”
Liczyłem na kolejną odsłonę pracy nad nowymi scenariuszami, a trafiłem na sceniczne improwizacje, czyli taki… aktorski jazz. Było smakowicie! Czytaj dalej „Niewielka improwizacja”
Gdyby tak udawało się stopniowo zwiękaszać poziom umiejętności bez utraty entuzjazmu i zaangażowania, to na ścianie hali wkrótce zabrakłoby miejsca na mistrzowskie proporce… Pierwszy mecz U11K za nami: hala pełna dopingujących rodziców, trener jest fajny i ma zawsze rację, na ławce rezerwowych brakuje miejsca, na tablicy wyników imponująca przewaga. Utrzymajmy ten stan jak najdłużej! Czytaj dalej „Huraganiątka”
W pierwszej chwili pomyślałem: To temat dla mnie! Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że od dawna nie fotografuję miasta… Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Tour Guide”
Moją radość z wygranej we wszyskich meczach półfinałowych i awansu do finałów Mistrzostw Polski U22K mąci tylko świadomość, że przesympatyczna ekipa z Brzegu nie zabierze do domu miłych wspomnień z Wołomina… Czytaj dalej „Mamy to!”
…tak chyba najkrócej mogę zrecenzować wystawę Honoraty, której wernisaż odbył się dziś w Fabryczce. Kilka prac zdążyłem już pokazać, więc… skupiłem się na widzach. Czytaj dalej „Inspirująco i zabawnie”
Autor motywu: Anders Noren.
Najnowsze komentarze