Po nieciekawym meczu Huragan uległ Pogoni Grodzisk 0:1. Miałem nadzieję do końca, choć wytrawni kibice machnęli ręką już po pierwszej połowie. Mam nadzieję, że to tylko „długa rozbiegówka” i już wkrótce będę się cieszył sukcesami wołominiaków. Oby tak było, bo na ich zmagania muszę się patrzeć służbowo :)
Wirtualny Wołomin
Należę do pokolenia, które miało okazję poznać w młodości smak wirtualnych przygód. Wprawdzie dość późno, bo dopiero w szkole średniej, ale jednak poznałem klasykę komputerowych gier z początku lat 90. – czasów, gdy nikt nie brał na poważnie prawa autorskiego nie tylko w dziedzinie programów i gier komputerowych, ale i muzyki czy filmu. Krótko mówiąc – piractwo nie istniało, przynajmniej formalnie. Czytaj dalej „Wirtualny Wołomin”
Ossów – temat na czasie
Znów wydaje mi się, że więcej dowiaduję się o działaniach w Ossowie z mediów ogólnopolskich niż z lokalnych. Zupełnie nie rozumiem dlaczego tak się dzieje… Może chodzi o te kwoty wymienione w tekście?

Boisko Huraganu – rok 1947
Unikalna sprawa – boisko Huraganu z lotu ptaka, rok 1947. Zdania są podzielone – czy Wacława Mossakowska, córka dziedzica Henryka Konstantego Woyciechowskiego przekazała sportowcom ten teren, czy go im tylko udostępniła?

Z prawej strony końcówka ulicy Legionów (dawniej Długiej, potem – Armii Ludowej), polna droga na południe od boiska to dziś ulica Sokola. Drewniany dom i zabudowania gospodarcze na zachód od niego to folwark Woyciechowskich, budynki stoją do dziś.
Spotkanie na szczycie
Inaczej nazwać tego nie można: dzisiejsze oficjalne podpisanie umowy na wykonanie projektu parku przy Muzeum Nałkowskich odbyło się na górce, na której stoi „Dom nad Łąkami”. Troszkę to dziwnie wygląda, ale przynajmniej nie ma ściemy – władza przemawia z góry do ludu. Tego ostatniego nie za wiele, ale nikt chyba nie spodziewał się tłumów w środku tygodnia o 15.00 przy temperaturze powyżej trzydziestu stopni… Czytaj dalej „Spotkanie na szczycie”



Najnowsze komentarze