– Pan to tych tabloidów to już lepiej nie czytaj, panie Mareczku – a w każdym razie nie tak publicznie. Bo co? Bo wstyd! Toż w kulturalnej stolicy powiatu mieszkamy, a to zobowiązuje. Pan, przy stacji czatując na przyjezdnych, zwłaszcza powinieneś przykład dawać. Kup se pan coś bez obrazków przynajmniej, bo stracimy renomę! Czytaj dalej „Okiem Mariana – spojrzenie czterdzieste drugie”
Zapomniani meszkańcy
O historii Wołomina mówi się coraz częściej i coraz szczegółowiej, opracowując na przykład kolejne tomy „Rocznika wołomińskiego” – są jednak tematy, które poruszane są rzadko i ciągle nikt nie kwapi się do ich zgłębiania.
Wokół tematu społeczności żydowskiej w Wołominie od dawna chodzono raczej na palcach i udawano, że tematu nie ma i nie było. Żydowski cmentarz przy Andersa nie jest nawet oznakowany, wygląda jak zwykły nieużytek. Nie ma śladu po synagodze i mykwie w centrum miasta, nie oznakowano masowego grobu pozostałego po likwidacji getta. Jedyne co mamy, to wspomnienia… Czytaj dalej „Zapomniani meszkańcy”
Dzięki!
Co za gęby!
Miała być niedziela…
Bo ja to mam w czwartki niedzielę. Tak wypadło. Gazeta skończona – meczów jeszcze nie ma. Póki co nie ma, bo niedługo siatkarze ruszają do boju i wieczory będą zajęte.
No więc miała być niedziela, ale się wykluła jakaś aktualizacja, jakieś wklepywanie danych na strony, potem „na chwilkę” do OSiRu, jakieś przygotowanie do szkolenia wyskoczyło z za rogu, potem telefon przypomniał, że o 18.00 wywiadówka. I po niedzieli…
Dobrze, że jutro piątek!

Najnowsze komentarze