Co za emocje!

Jak to mówią: nie co dzień jest niedziela… Dziś akurat jest, ale wczoraj – nie :( Po emocjonującym meczu juniorki przegrały z Polkowicami. Wspaniałe widowisko, zaskakujące zwroty akcji, radość, nadzieja – i w końcu gorycz porażki.
Nie wiem, czy to jest na moje nerwy…

Adrenalina trzyma!

Dla mnie to była najbardziej emocjonująca walka I TNT Fight… Oskar, dzięki! Żałuję tylko, że obejrzałem ją na ekranie kamery :)

Okiem Mariana – spojrzenie czternaste

– No i o co te płacze? Słyszałeś pan coś, panie Mareczku, ze derektorów we Wołominie pozwalniali? To chyba do przewidzenia było – od wyborów już strach blady padł na różnych kierowników, że odnowa w szeregach nadejdzie. No i nadejszła… Dziadunio mój, nieboszczyk, wspominał jedną złotą myśl z Ameryki: niejaki Ford, ten od samochodów, jakieś sto lat temu zażartował sobie, że możesz pan mieć jego furę w każdym kolorze – pod warunkiem, że to będzie kolor czarny. Twardy suchar, jak to młodzież mówi teraz. Żarcik znaczy się słaby jest, ale się sprawdza dziś na naszym gruncie – każdy może być dyrektorem, pod warunkiem, że należy do… sam pan wiesz i rozumiesz. Może więc warto się zaPiSać? Ciekawe, czy jak konkurs ogłoszą na te stołki to wyraźnie to zaznaczą, czy tylko zasugerują? Czytaj dalej „Okiem Mariana – spojrzenie czternaste” →

Okiem Mariana – spojrzenie dziewiąte

– A pan tutaj, panie Mareczku, na klientów się czaisz? We Wołominie na chleb pan nie zarobisz, bieda idzie… Mówią nawet, że ten nasz poseł z bilbordów to wróci do PiSowskiej tradycji dawania zupy. Biuro otworzył w centrum, codzienie czynne, i na mieszkańców oczekuje – mrozów póki co nie ma, to i pustki u niego, ale z czasem pewnie zaczną przychodzić się ogrzewać ludziska… W Radzyminie się pan zaczaj, może się panu wojewoda na podwózkę trafi, co to go do Dybowa zawezwali na interwencję. Taki klient to i napiwku pewnie nie poskąpi… Tylko się pan nie daj tam opodatkować! Radzyminiaki do kanalizacji dojrzeli wreszcie, a że skarbiec pusty, to z nauczycielskich pensji zdarli, żeby na rurę było. Kto wie, kogo następnego z wypłaty złupią? Może do obowiązkowych czynów społecznych powrócą? Czytaj dalej „Okiem Mariana – spojrzenie dziewiąte” →

Wołomin niejedno ma radio

Bez ograniczeń w zasięgu i mocy nadajników. Bez natłoku reklam i prognoz pogody. Bez licencji i koncesji…

 

Malutka reżyserka wydzielona z pomieszczenia biurowego przy ul. Warszawskiej, komputer, mikser, dwa mikrofony, słuchawki, pudło kompaktów, wiadro mocnej kawy i internetowe łącze – tyle wystarczy, aby pojawić się „w eterze”. Aby utrzymać i zainteresować słuchacza trzeba jeszcze mieć coś do powiedzenia – albo do odtworzenia. Pierwszego lipca, po kilku tygodniach próbnej emisji, oficjalnie wystartowało Radio Azyll. Pierwszy, ok. 17.00, za mikrofonem zasiadł  Jan Bartnik. Czytaj dalej „Wołomin niejedno ma radio” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑