Kiedyś dziennikarze nie owijali w bawełnę… Przykład (jeden z wielu) z Małego Dziennika z marca 1937 roku – ciekawy o tyle, że dotyczy Wołomina. Czytaj dalej „Zażydzone miasto”
Mieszane uczucia
Sam fakt trzymania w rękach listów obozowych z czasów II Wojny Światowej może wzruszyć. Wygrzebanie takich wołomińskich pamiątek w otchłaniach internetowych aukcji to też nie lada przeżycie. Uświadomienie sobie, że w ciągu roku czy dwóch udało się zdobyć listy zarówno „do”, jak i „z” obozu pisane przez jedną rodzinę to uczucie nieopisane. Czytaj dalej „Mieszane uczucia”

Najnowsze komentarze