Z zakupem nowego telewizora czailiśmy się przez dłuższy czas – kiedy postanowiliśmy, że w sumie nie ma co wydawać kasy, póki stary działa, to… zaczął odmawiać posłuszeństwa. Oczywiście podejrzenie padło na mnie – że go podlewam kawą co rano, żeby się popsuł itd. Bez komentarza.
Upatrzyłem więc sobie ładnego sharpa – 32″, 100 Hz, wszystko sięzgadza, ale nikt w pobliżu nie ma na stanie. Wreszcie – na http://www.av.pl się znalazł, ale trzeba czekać. Czekam. Czekam. Czekam. Jakies trzy tygodnie… Wczoraj dotarł – przywiozłem, odpaliłem, ustawiłęm kanały i… załamka. Wszystkie filmy z dvd wyglądają jak teatr telewizji! To straszne!
Tycu mnie pociesza, że szybko się przyzwyczaimy. Za jakieś dwa tygodnie :)

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter