Dzięki Cioci Gosi wybrałem się na otwarcie Awangarda Studio w Hotelu Europejskim. Skusił mnie występ Miki Urbaniak. Lało, było zimno, w autobusie śmierdziało okropecznie, ledwo zdążyłem na czas – po czym okazało się, ze jest pół godziny poślizgu. Norma.
Wprawdzie Mika pojawiła się w pięciu utworach (trzy własne, dwa gościnnie), aleposłuchałem sobie równiez Mateusza Pospieszalskiego, Darka Bernatka (szacun!) oraz zaskakującego November Project.
Powrót udany – „szrotek” Serka dał radę.

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter