Bez ograniczeń w zasięgu i mocy nadajników. Bez natłoku reklam i prognoz pogody. Bez licencji i koncesji…

 

Malutka reżyserka wydzielona z pomieszczenia biurowego przy ul. Warszawskiej, komputer, mikser, dwa mikrofony, słuchawki, pudło kompaktów, wiadro mocnej kawy i internetowe łącze – tyle wystarczy, aby pojawić się „w eterze”. Aby utrzymać i zainteresować słuchacza trzeba jeszcze mieć coś do powiedzenia – albo do odtworzenia. Pierwszego lipca, po kilku tygodniach próbnej emisji, oficjalnie wystartowało Radio Azyll. Pierwszy, ok. 17.00, za mikrofonem zasiadł  Jan Bartnik.

– W części muzycznej moich programów usłyszycie głównie to, co kiedyś artyści wrzucali na stronę „B” singla. Puszczać będę utwory zapomniane i mało popularne, rzadko kiedy trafiające do „The Best Of…”, dziś celowo pomijane przez radiowców. W myśl zasady „słucha się muzyki, a nie gatunków”, w Waszych głośnikach zagości pop, rock, blues, metal, czasem nawet hip-hop, disco i dance. Część przegadana będzie realizować program „czochrania z włosem i pod włos”: czasem polecimy głównym nurtem, czasem będziemy niepoprawni politycznie, etycznie, światopoglądowo… Tabu się przed nami nie schowa!

Od 20.00 za szybą reżyserki zaczęli pojawiać się goście, a wśród nich Maniek i Macias, wokaliści zespołu M.O.R.O.N. Przejęli stery skutecznie – zakończyli audycję o 4.00, po ośmiu godzinach w eterze. Tego nie było w planach… W przyszłości jednak ramówka będzie dość stabilna – autorzy prowadzący autorskie programy mają bardzo różne gusta i poglądy, więc każdy ze słuchaczy powinien znaleźć przynajmniej jeden dzień, w którym z wypiekami zasiądzie przed komputerem aby słuchać, a może i współtworzyć audycje – na stronie internetowej radia wciąż działa bowiem okienko czatu, a prowadzący jest dostępny na gadu-gadu.

 

– W najbliższych dniach uruchomimy VOIPowy numer telefonu, będzie więc można do nas zadzwonić i pojawić się na antenie. Opracowaliśmy już metodę nadawania audycji z terenu, wkrótce więc pojawią się relacje na żywo z lokalnych koncertów. Ale to dopiero początek… – mówi Piotr Zep – Trwają intensywne prace nad portalem internetowym dla twórców: muzyków, poetów, grafików, fotografów, który jednocześnie zapewni funkcjonalność portalu społecznościowego. Aby zapewnić odpowiedni poziom publikowanych materiałów zdecydowaliśmy się ograniczyć dostęp – do współtworzenia treści potralu trzeba będzie mieć zaproszenie od jednego z zatwierdzonych już autorów. Wszystko to ma prowadzić do wyjścia z wirtulanej rzeczywistości – twórcom najwartościowszych teści będziemy proponowali zorganizowanie wystawy, koncertu, wieczoru autorskiego czy wydanie tomika wierszy. Na razie podejmujemy współpracę z organizatorami lokalnego życia kulturalnego.

 

Aby posłuchać Radia Azyll wystarczy komputer, łącze internetowe i głośniki oraz bezpłatny program obsługujący format .pls, na przykład popularny Winamp. Kanał Radia Azyll znajdziecie na jego stronie internetowej: http://www.radioazyll.pl