Z obiektywami trzeba się zapoznawać, powoli je oswajać – potem już odruchowo się się na półkę czy do fotograficznej torby i wybiera ten, który pomoże osiągnąć zamierzony efekt. Hanimex MC 35-70 ze światłem 2.5-3.5 zalegał mi w szufladzie od wielu lat, ale postanowiłem w końcu sprawdzić, jak sprawuje się jego funkcja macro. Dotychczas używałem pierścieni pośrednich i innych szkieł…

Dokucza brak podglądu głębi ostrości, na ekranie w porannym słońcu ciężko ocenić efekty, więc miotałem się bezradnie między 2.5 a 11.  Bokeh wydaje się być miły dla oka, więc pewnie się jeszcze spotkamy… Mam tylko nadzieję, że będzie cieplej!