…ni coś kupić, ni coś zjeść – to chyba najłagodniejsza forma powiedzonka starszego pewnie od powyższego wycinka z Kurjera Porannego z 2 maja 1912 roku. Nie wiem, jaka wtedy była definicja osady, ale przedtem Wołomin najwyraźniej był wsią. Czytaj dalej „Ni to miasto, ni to wieś…”
Demokrata – codzienne pismo ilustrowane.
1943, nr 78 (9 listopada) Czytaj dalej „Wszyscy mieszkańcy spędzeni na rynek”
Wizjoner z Wołomina
Wyzwolenie (dawniej Polska Ludowa)
pismo tygodniowe ludu polskiego, polityczne, oświatowe, gospodarcze i społeczne,
nr 28, 15 lipca 1917 Czytaj dalej „Wizjoner z Wołomina”
Policja na sesjach Rady Miejskiej
Robotnik – organ Polskiej Partyi Socyalistycznej.
R.34, nr 123 (3 maja 1928)
Radziecka większość – blok endecko-żydowski! Czytaj dalej „Policja na sesjach Rady Miejskiej”
Nie aż tak długo!
Ponoć prace nad parkiem przy Muzeum Nałkowskich ruszają pełną parą, więc wierszokleta z trzydziestego piątego numeru Muchy z 1899 roku okazał się marnym prorokiem. Chociaż, tak z drugiej strony: nie mów „hop”, póki nie przeskoczysz… Zbiornik wodny przy Muzeum raz już obsadzono egzotyczną roślinnością, po której nie ma śladu.
Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki
A Ride for Liberty – The Fugitive Slaves
Eastman Johnson
Kolejne literackie rozczarowanie… Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki Colsona Whiteheada „weszła mi” wprawdzie bezboleśnie i w miarę szybko, ale spodziewałem się lektury zupełnie innego typu, bo to w końcu i Nagroda Pulitzera 2017 i National Book Award 2016, i Goodreads Choice Award w kategorii „historical fiction”. Rekomendacje Baracka Obamy i Oprah Winfrey wydawały się już zupełnie niepotrzebne, ale okazało się, że ja po prostu nie czytam między wierszami…
Czytaj dalej „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki”
Dziennik Poznański : wychodzi codziennie z wyjątkiem poniedziałków i dni poświętnych
R.80, nr 163 (20 lipca 1938)
Nie mam pojęcia, czy akcja „odżydzania” Urli udała się właścicielom domów letniskowych z tej okolicy, ale jeśli to faktycznie było 90% letników, to chyba porywali się z motyką na słońce…
Niemcy w Nadbieli
Dzień Dobry R.4, nr 332
(30 listopada 1934)
To raptem jakieś 2-3 kilometry od Ręczaj, które na przełomie XIX i XX wieku były największą miejscowością w naszych okolicach. Wieś i folwark Wołomin należały kiedyś – w co dziś trudno uwierzyć – do gminy Ręczaje… Dziś na mapie znajdziemy Ręczaje Polskie i… Ręczaje Nowe, które kiedyś nazywały się „Niemieckie”, bo zamieszkane były właściwie wyłącznie przez potomków niemieckich osadników, których na początku XIX wieku w celu ożywienia lokalnej gospodarki sprowadził tu Stanisław Zamoyski. Czy dziś wciąż można tam znaleźć ich ślady? Poza opisywanymi na blogu Karola pozostałościami cmentarza ewangelickiego – chyba nie…
Lubitiele
Kurjer Poranny
R.34, nr 190 (11 lipca 1910)
Mam nadzieję, że na dzisiejszą majówkę na „patelni” wszystkie gwiazdy dojechały – i że historia się jednak nie lubi powtarzać… ;)

Najnowsze komentarze