Oburzeni byli w Wołominie już przed wojną, wcale nie trzeba im było wysypiska rozbudowywać ;)
Czarny scenariusz
Rzadko mamy możliwość zerknięcia choć na chwilę w przeszłość starszą, niż wspomnienia nasze własne lub naszych najbliższych. Pamięć o miejscach w których żyjemy jest często zafałszowana przez kolejne dni, miesiące i lata patrzenia „kątem oka” na powolne, mozolne zmiany. Co jakiś czas ktoś odnowi elewację kamienicy, drzewa urosną o kilkanaście centymetrów, gdzieś zmienią nawierzchnię chodnika czy ulicy, coś wyburzą, coś zbudują… Czytaj dalej „Czarny scenariusz”
Powrót po siedmiu dekadach
Zupełnie nieoczekiwany telefon przed południem: – Gość wyjechał z Wołomina w latach trzydziestych, miał jakieś sześć lat i próbuje odnaleźć swój rodzinny dom. Pamięta fabrykę ojca, jeziora koło niej i pomnik, który widział z okna domu. Pomożesz? Czytaj dalej „Powrót po siedmiu dekadach”
Komisya żywnościowa
![Kuryer dla Wszystkich wychodzi codziennie w dni powszednie wieczorem, w niedziele i święta z rana [red. i wyd. X. Dr. M. Godlewski]. R.1 (1914) nr 68](https://rygalo.com/wp-content/uploads/2014/05/kuryer-dla-wszystkich-wychodzi-codziennie-w-dni-powszednie-wieczorem-w-niedziele-i-c59bwic499ta-z-rana-red-i-wyd-x-dr-m-godlewski-r-1-1914-nr-68.jpg?w=736)
Zmieńmy coś! Ale dlaczego?
Zeszłoroczna, pierwsza edycja Festiwalu Piosenki Międzywojennej imienia Wiery Gran miała naprawdę wysoki poziom, świetną frekwencję i niezłą oprawę. Wprawdzie występ finałowy na „patelni” nie był chyba najszczęśliwszym pomysłem, ale nic strasznego się nie stało – wydawało się, że to jedyna nauka na przyszłość. Naprawdę niecierpliwie wyglądałem pierwszych informacji o drugiej edycji… Czytaj dalej „Zmieńmy coś! Ale dlaczego?”
Czterdzieści lat później
Pojutrze wernisaż wystawy zdjęć Jerzego Procajło w MDK. Mam nadzieję, że w tych kilku kadrach sprzed czterdziestu lat ktoś zobaczy to, co mnie w nich urzekło… Trochę się denerwuję. Czytaj dalej „Czterdzieści lat później”
W budynku, w którym obecnie znajduje się siedziba Starostwa w latach 70. mieścił się Komitet Powiatowy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dziś dotarła do mnie zakupiona na allegro widokówka z tego okresu… Na budynku da się odczytać propagandowe hasło: kierownicza rola PZPR gwarantem budowy socjalizmu. Czytaj dalej „Kierownicza rola partii”
Ból oczu
Potrzebowałem tego odcisku na pięcie, który nie pozwolił mi szybko dotrzeć na umówione spotkanie. Musiałem wyjść odpowiednio wcześniej i dużo wolniej niż zwykle wlec się przez pół miasta… Pomogła mi też pochmurna pogoda – nie cieszyłem się jak półgłówek z błękitnego nieba i ciepła, nie oślepiało mnie kwietniowe słońce. Zobaczyłem to, czego wcześniej widzieć nie chciałem – a właściwie widziałem, ale nie chciałem dopuścić do świadomości: wołomiński „markieting„. Czytaj dalej „Ból oczu”
Władysław Gosiewski
Nie wiem, czy mieszkał w Wołominie dłużej, czy może spędził tu tylko swoje ostatnie dni. Wydaje się, że był człowiekiem bez reszty oddanym nauce… „Był to bowiem niepowszedni talent matematyczny, wszechstronny znawca światowej literatury w swoich specjalnościach, a przy tym umysł głęboki i na wskroś oryginalny, zdążający własnymi drogami do rozwiązywania zagadnień, mających według niego podstawowe dla wielkich obszarów nauki znaczenie – pisał o Gosiewskim prof. Aleksander Birkenmajer, historyk nauk ścisłych i filozofii.
Czytaj dalej „Władysław Gosiewski”
Kultura Wołomina
Wydawało się, że to urban legend, jakieś babcine bajania o pierwszej wydawanej w mieście gazecie – i to nie politycznej, spółdzielczej czy parafialnej, ale kulturalnej. W Wołominie? Nie ma takiej możliwości… Okazało się, że jednak możliwość była. Wszyscy mówili że się nie da, aż przyszedł taki jeden co o tym nie wiedział – i zrobił. Tylko jeden numer – później się okazało, że faktycznie się nie da. Czytaj dalej „Kultura Wołomina”

Najnowsze komentarze