Czarny scenariusz

Rzadko mamy możliwość zerknięcia choć na chwilę w przeszłość starszą, niż wspomnienia nasze własne lub naszych najbliższych. Pamięć o miejscach w których żyjemy jest często zafałszowana przez kolejne dni, miesiące i lata patrzenia „kątem oka” na powolne, mozolne zmiany. Co jakiś czas ktoś odnowi elewację kamienicy, drzewa urosną o kilkanaście centymetrów, gdzieś zmienią nawierzchnię chodnika czy ulicy, coś wyburzą, coś zbudują… Czytaj dalej „Czarny scenariusz” →

Komisya żywnościowa

Kuryer dla Wszystkich wychodzi codziennie w dni powszednie wieczorem, w niedziele i święta z rana [red. i wyd. X. Dr. M. Godlewski]. R.1 (1914) nr 68
Kuryer dla Wszystkich wychodzi codziennie w dni powszednie wieczorem, w niedziele i święta z rana [red. i wyd. X. Dr. M. Godlewski]. R.1 (1914) nr 68
Był ambitny plan uhonorowania Wojciechowskiego w setną rocznicę wołomińskiej samorządności, ale chyba nic z tego nie wyjdzie… Trzeba pogodzić się z faktami: są w mieście lepsi fachowcy od pomników. Wydaje się, że jest jeszcze jakaś nadzieja – na spotkaniu w Muzeum Nałkowskich z Piotrem Łosiem obecny i były burmistrz usłyszeli kilka cierpkich słów na ten temat i wydaje się, że przyniosło to jakiś efekt. Do 10 sierpnia zostało jeszcze dwa i pół miesiąca – może, może…

Zmieńmy coś! Ale dlaczego?

Zeszłoroczna, pierwsza edycja Festiwalu Piosenki Międzywojennej imienia Wiery Gran miała naprawdę wysoki poziom, świetną frekwencję i niezłą oprawę. Wprawdzie występ finałowy na „patelni” nie był chyba najszczęśliwszym pomysłem, ale nic strasznego się nie  stało – wydawało się, że to jedyna nauka na przyszłość. Naprawdę  niecierpliwie wyglądałem pierwszych informacji o drugiej edycji… Czytaj dalej „Zmieńmy coś! Ale dlaczego?” →

W budynku, w którym obecnie znajduje się siedziba Starostwa w latach 70. mieścił się Komitet Powiatowy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dziś dotarła do mnie zakupiona na allegro widokówka z tego okresu… Na budynku da się odczytać propagandowe hasło: kierownicza rola PZPR gwarantem budowy socjalizmu. Czytaj dalej „Kierownicza rola partii” →

Ból oczu

Potrzebowałem tego odcisku na pięcie, który nie pozwolił mi szybko dotrzeć na umówione spotkanie. Musiałem wyjść odpowiednio wcześniej i dużo wolniej niż zwykle wlec się przez pół miasta… Pomogła mi też pochmurna pogoda – nie cieszyłem się jak półgłówek z błękitnego nieba i ciepła, nie oślepiało mnie kwietniowe słońce. Zobaczyłem to, czego wcześniej widzieć nie chciałem – a właściwie widziałem, ale nie chciałem dopuścić do świadomości: wołomiński „markieting„. Czytaj dalej „Ból oczu” →

Władysław Gosiewski

Nie wiem, czy mieszkał w Wołominie dłużej, czy może spędził tu tylko swoje ostatnie dni. Wydaje się, że był człowiekiem bez reszty oddanym nauce… „Był to bowiem niepowszedni talent matematyczny, wszechstronny znawca światowej literatury w swoich specjalnościach, a przy tym umysł głęboki i na wskroś oryginalny, zdążający własnymi drogami do rozwiązywania zagadnień, mających według niego podstawowe dla wielkich obszarów nauki znaczenie – pisał o Gosiewskim prof. Aleksander Birkenmajer, historyk nauk ścisłych i filozofii.
Czytaj dalej „Władysław Gosiewski” →

Kultura Wołomina

Wydawało się, że to urban legend, jakieś babcine bajania o pierwszej wydawanej w mieście gazecie – i to nie politycznej, spółdzielczej czy parafialnej, ale kulturalnej. W Wołominie? Nie ma takiej możliwości… Okazało się, że jednak możliwość była. Wszyscy mówili że się nie da, aż przyszedł taki jeden co o tym nie wiedział – i zrobił. Tylko jeden numer – później się okazało, że faktycznie się nie da. Czytaj dalej „Kultura Wołomina” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑