Chłopcy kontra Basia

Musiałem się dobrze bawić, nie miałem wyjścia… Nie, nikomu niczego nie obiecywałem i nie musiałem udawać – jeśli na scenie aż wibruje od dobrych emocji i poczucia humoru, buzuje energia, jeśli artyści dobrze się ze sobą czują, to publika momentalnie wsiąka w klimat nawet wtedy, gdy zespół porusza się po egzotycznych obszarach muzycznych. Na scenie prawda zawsze broni się najlepiej…  Czytaj dalej „Chłopcy kontra Basia” →

Radzymińskie Zaduszki Jazzowe

Nie mam zbyt wielu powodów do odwiedzania Radzymina – pewnie gdyby nie organizowane przez Jarka Gasia zaduszki jazzowe dawno bym zapomniał o istnieniu tego miasta… Impreza jak zwykle na poziomie, dobry dźwięk, sala pełna. Rezerwacje trochę chyba nie zadziałały, ale obeszło się bez awantur – to już nie kino „Czar”, a na scenie nie stoi punkowa kapela… Czytaj dalej „Radzymińskie Zaduszki Jazzowe” →

Harmoniści po raz piaty

Nie będę ukrywał – jestem rozczarowany. Spodziewałem się tłumów młodych patriotów w tak modnej ostatnio odzieży manifestującej narodową dumę, bo w końcu trudno o bardziej polską muzykę, niż ludowa i rodzima, a tu… skucha, ani jednego. Poszli na kebab? A może Adam Strug zniechęcił ich, mówiąc o pedałówce jako o polskim wkładzie w rozwój aerofonów? Kto wie…? Czytaj dalej „Harmoniści po raz piaty” →

Przez te oczy, te oczy zielone oszalałem…
Yyyyy… jak to dalej leci?

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑