Marne warunki?

Z jednej strony widzę codziennie, że warunki do uprawiania sportu mamy w mieście marne: przedpotopowa hala, dostawione do niej na siłę trybuny z filarami zasłaniającymi widok, ciasne szatnie, sklecona z resztek wiekowego sprzętu klubowa siłownia… Z drugiej: gorzej było – się chwaliło. Właśnie dotarło do mnie zdjęcie z siatkarskich zawodów K.P.W. (Kolejowego Przysposobienia Wojskowego), które odbyły się w Wołominie 6 września 1937 roku. Też szału nie było… Czytaj dalej „Marne warunki?”

Ploy

Jedna z gier, o których czytałem u Marka Penszko w Problemach baaaardzo dawno, w pierwszych latach mojej dziwnej fascynacji grami logicznymi, i której nie miałem nadziei posiadać. Serio. Dwa tygodnie temu zamówiłem wycięcie w folii samoprzylepnej oznaczenia na piony i już miałem przystępować do mozolnego klejenia i rozglądałem się za odpowiednią planszą 9×9, kiedy zobaczyłem Ploy na allegro. I kupiłem. I mam!

Czytaj dalej „Ploy”

Poważna figura…

Zdjęcie historyczne, chociaż… beż żadnej historii. Wygląda na jakieś późne lata trzydzieste, ale oczywiście mogę się mylić. Na odwrocie brak daty, jest notatka ołówkiem: Rowa… (Kowa…?) Listonosz. Wołomin. Gość pozuje pewnie z żoną lub narzeczoną, bo raczej nie był takim prowincjonalnym celebrytą, żeby z nim sobie przypadkowi mieszkańcy zdjęcia robili. Chociaż z drugiej strony – kto wie? Różne krążą historie o listonoszach…

Gniew

Trochę żałuję, że rzuciłem się na Gniew  z takim zaangażowaniem, że nie sączyłem go wolniej i nie wystarczył mi na dłużej. Stało się, skończyłem – ale to nie moja wina, teraz widzę to jasno i wyraźnie! Czytaj dalej „Gniew”

Pierwszy w tym roku dzień patrzenia na piłkarzy. Na szczęście pogoda dopisała…

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑