Świat Rocannona

Na Ursulę K. LeGuin natknąłem się na jakimś straganie z fantastyką z drugiej ręki jakieś ćwierć wieku temu. Były wakacje, jechaliśmy na Mazury, miałem czas i parę groszy… Kupiłem w hurcie kilka tytułów z cyklu Ziemiomorze nie zrażony beznadziejnymi okładkami i… męczyłem się tygodniami. Chyba byłem za młody na takie literackie wyzwania. Czytaj dalej „Świat Rocannona” →

Lewa ręka ciemności

Czy nienawidzę Orgoreynu? Nie, dlaczego? Jak można nienawidzić albo kochać kraj? Tibe o niczym innym nie mówi, ale ja tego nie rozumiem. Znam ludzi, znam miasta, wioski, wzgórza, rzeki i skały, wiem, jak jesienią słońce zachodzi za pewnym polem w górach, ale jaki sens ma przecinanie tego wszystkiego granicą i nadawanie temu nazwy po to, żeby przestać to kochać od linii, gdzie nazwa przestaje obowiązywać? Co to jest miłość do swojego kraju? Czy to oznacza nienawiść do innych krajów? W takim razie to nic dobrego. Może to po prostu miłość własna? W takim razie to nic złego, ale nie należy z tego robić cnoty ani profesji… Kocham wzgórza domeny Estre, tak jak kocham życie, ale taka miłość nie zna granicy, za którą zaczyna się nienawiść.

Czytaj dalej „Lewa ręka ciemności” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑