Pszoniak dwoił się i troił, żeby uratować Idiotę, ale nie dał rady – odpuściłem. Jednak stuletnia narracja i sposób zawiązywania intrygi, kreślenia sylwetek postaci, niedzisiejsze dialogi są dla mnie niestrawne. Historia zmierza w nieznane, ja próbuję skupić się na istotnych dla sprawy szczegółach i gubię się z kretesem… Co innego Tokarczuk, choć niby podobnie – nie wiem, do czego zmierza autorka, ale prowadzi mnie sprytnie, nie przynudza, wciąż czymś intryguje. Jestem w połowie liczącej około tysiąca stron historii i już zaczynam się martwić, że koniec blisko! Czytaj dalej „Księgi Jakubowe”
To już taka mała tradycja na tym blogu – wołomińska zagadka w poniedziałkowy poranek. Gdzie to jest? Przypominam, że „rankingowy punkt” zdobywa autor trafnej i precyzyjnej odpowiedzi zamieszczonej na blogu! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (18)”
Wystawa poplenerowa
Wernisaż wystawy poplenerowej „Dziedzictwo nadbużańskie” w sobotę, ale już dziś do Galerii przy Fabryczce dotarły pierwsze prace. Na razie podpierają ściany jak gimnazjaliści na szkolnej dyskotece, ale za chwilkę to się zmieni… Czytaj dalej „Wystawa poplenerowa”
Witaj, Oli!
Pierwszy dzień z nowym aparatem jest trochę jak z nową komórką w epoce przedandroidowej – nic nie jest na swoim miejscu, włączają się jakieś kompromitujące sygnały i nie wiadomo, jak dodać czyjś numer. Chociaż nie – z aparatem jest bardziej jak z jakimś egzotycznym koleżką, którego poznajesz na końcu świata i nie macie wspólnego języka, ale nosicie koszulki tej samej kapeli. Bardzo chcecie się dogadać, ale… Czytaj dalej „Witaj, Oli!”
Detaliczny Wołomin (17)
Nowa rzeczywistość? Może i tak, ale detaliczny cykl trzeba kontynuować do końca roku! Jak zwykle zliczam odpowiedzi wskazujące miejsce wykonania zdjęcia podane w komentarzu na blogu. Przypominam też, że kilka zagadek nie ma jeszcze rozwiązania. Są to numery: 16, 10 i 6. Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (17)”
Trudny wybór…
Nie, ja znowu nie o wyborach samorządowych – to akurat jest prosta sprawa: idziesz, stawiasz krzyżyki, wracasz. Trzeba tylko pamiętać, że to nie są zakłady sportowe i nie chodzi o to, żeby obstawić dobry wynik ale o to, żeby zagłosować zgodnie ze swoimi przekonaniami. Tak zrobiłem i wydaje mi się, że nie będę miał powodów do picia szampana. Trudno – poszedłem na piwo. Czytaj dalej „Trudny wybór…”
Pentomino dla dwojga
O Pentomino już tu kiedyś pisałem, ale wtedy chodziło o rozrywkę dla samotników, prostą (?) układankę. Okazuje się, że i para może się rozerwać przy życiu dwunastu płytek i odpowiednio dobranej wielkością szachownicy. Czytaj dalej „Pentomino dla dwojga”
Centrum Informacji Turystyczno Historycznej w Ossowie
Nie wiem, dlaczego dostałem zaproszenie na otwarcie CITH, ale cieszę się, że udało mi się tam być. Szczerze mówiąc – prawie zapomniałem, że to dziś, a potem okazało się, że nie mam jak tam dotrzeć. Ratunek przyszedł z dość nieoczekiwanej strony i dotarłem nieco spóźniony, ale byłem tam – i cieszę się z tego. Do dziś byłem dość sceptycznie nastawiony do utworzenia Samorządowej Instytucji Kultury, ale chyba pomału zmieniam zdanie… Czytaj dalej „Centrum Informacji Turystyczno Historycznej w Ossowie”

Najnowsze komentarze