To takie smutne, kiedy z okładki dobrego kryminału patrzą na mnie twarze aktorów, a najlepszą według wydawcy reklamą jest hasło „Serial na podstawie powieści”… Czytaj dalej „Alienista”
Przypadkowe podobieństwo?
Skan tego zdjęcia otrzymałem od jednego z mieszkańców razem z kilkudziesięcioma innymi – między innymi z pięknym portretem Jadwigi Markowskiej, postaci niezwykle ważnej dla historii miasta. Niestety – większość z nich jest nieopisana, w tym zdjęcie powyżej. Czas przyjrzeć mu się bliżej… Czytaj dalej „Przypadkowe podobieństwo?”
Rajd o Puchar Prezesa 1986
Mawiają, że im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było, ale praktyka przeczy tej teorii. Tak długo bobrowałem w lokalnym „lamusokomisie”, aż znalazłem, i to parkę! Czytaj dalej „Rajd o Puchar Prezesa 1986”
Roma
Nawet nie wiedziałem, jak tęsknię za takim kinem… Bez aktorskich gwiazd, bez pośpiechu, bez kolorów i efektów specjalnych, wydawać się również może, że bez emocji – w zupełnie niedzisiejszym, eleganckim stylu. Czytaj dalej „Roma”
Wojtek Ezzat w MOK Kobyłka
Nie wiem, dla kogo ten powrót był większym przeżyciem – dla Wojtka, który w tym miejscu kilkanaście lat temu grał swoje pierwsze koncerty, czy może jednak dla mnie – przepracowałem w MOK-u osiem lat i choć wspominam ten czas bardzo dobrze, to od czasu rozstania zaglądałem tam rzadko i raczej nieoficjalnie… Po nim tremy nie było widać, ja czułem się nieco dziwnie. Czytaj dalej „Wojtek Ezzat w MOK Kobyłka”
Prawa narodu
Kościół winien być oddzielony od państwa, nie wolno mu zajmować się kształceniem młodzieży. Naród winien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw Kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć, odwołując się do prawa boskiego – przeciwnie, każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród. Czytaj dalej „Prawa narodu”
Obłoki
No i stało się – kolejny teledysk Asspirine wrzucony w sieć. Całość zrealizowana w wołomińskiej Fabryczce (dzięki!) przy użyciu środków własnych zespołu w postaci trytek, takera, sznurka i ograniczonych funduszy. Można. Czytaj dalej „Obłoki”
Zdemaskowany żebrak
Słowo Polskie
1897, nr 140
Nie, nie – ja nie o kandydacie na prezydenta Gdańska… To historyjka lokalna i zupełnie niedzisiejsza.
Zanim zawisły psy
Spiskowa teoria dziejów, bezdomny weteran sił specjalnych z zaburzeniami, na pierwszy rzut oka nie powiązane ze sobą morderstwa wpływowych polityków, zabite i powieszone na drzewach tytułowe psy, seksualna afera, zaginione nagrania i wschodnioeuropejskie wątki śledztwa przyprawione odrobiną historii Danii… Czy Jens Henrik Jensen upichci z tego smakowitą lekturę? Czytaj dalej „Zanim zawisły psy”

Najnowsze komentarze