Na razie Lightroom lepiej niż ja sprawdza się w panoramach… Jak zwykle nie chciało mi się targać statywu i fotki dziabałem z ręki licząc, że soft zrobi z nimi porządek. Poradził sobie lepiej, niż myślałem… Roztańczona linia horyzontu to moja wina, ale przerwana trakcja elektryczna to już Adobe! Czytaj dalej „Huragan w panoramie”
Wykopki
Pewne rzeczy jednak odbijają się czkawką po latach, jak to mówi Kafar: jak lemoniada z pierwszej komunii. Przy okazji powiększania boiska do siatkówki plażowej trzeb było zebrać warstwę ziemi, żeby nawieźć żółtego piasku. No i wylazło… Czytaj dalej „Wykopki”
Zanim się z księży nie zrobi żywych pochodni
Ciekawe, jak na taką medialną sensacyjkę zareagowało wołomińskie społeczeństwo? Dziś mówi się, że Wołomin był zawsze ostoją prawicowych idei, ale przecież w latach trzydziestych było to miasteczko przemysłowe, pełne robotniczej biedoty… Antyklerykalnie nastawiony belfer okazał się być kilka lat później zaangażowany w tajne nauczanie na terenie Wołomina. Czytaj dalej „Zanim się z księży nie zrobi żywych pochodni”
Sam nie wiem, dlaczego kupuję takie rzeczy… Może lepiej się nad tym nie zastanawiać? Skoro mam już pakiet prasowych zdjęć Andrzeja Lewickiego z wołomińskiej Huty Szkła, to i kilka kadrów dokumentujących Stolarkę w latach siedemdziesiątych może do nich dołączyć! Szkoda, że sam z taką dokumentają nie zdążyłem – pozostało mi już tylko studium upadku. Czytaj dalej „Stolbud – lata świetności”

Najnowsze komentarze